fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] B. Kownacki: Komisja Wenecka nie chce zrozumieć okoliczności, jakie spowodowały rozpoczęcie reformy wymiaru sprawiedliwości. Chodzi o zero-jedynkową walkę z rządem PiS

Komisja Wenecka nie tyle nie ma zrozumienia dla całości problematyki, co nie chce mieć zrozumienia, czyli nie chce zrozumieć całego kontekstu sytuacyjnego, okoliczności, jakie spowodowały rozpoczęcie reformy wymiaru sprawiedliwości i nie jest zainteresowana tym, żeby wskazać błędy. (…) Tu chodzi o zero-jedynkową walkę z rządem Prawa i Sprawiedliwości – mówił Bartosz Kownacki, prawnik i poseł Prawa i Sprawiedliwości, w piątkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie Telewizji Trwam.

W czwartek i piątek w Warszawie przebywała delegacja Komisji Weneckiej. Członkowie Komisji zostali zaproszeni przez marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego w celu przygotowania opinii na temat nowelizacji ustaw sądowych, którą w grudniu uchwalił Sejm.

– To jest pewnego rodzaju spektakl. Komisja została zaproszona w dziwny sposób przez trzecią osobę w państwie, ale – umówmy się – osobę, która nie ma żadnych kompetencji w tym zakresie, nie jest uprawniona do polityki zagranicznej, a już wiele razy mówiono, jak może być destrukcyjna taka polityka uprawiana przez osobę, która nie ma do tego żadnych instrumentów, kompetencji, ale także całego zaplecza wiedzy. To może być szkodliwe dla całego państwa polskiego, ale jest to robione w jasnym celu politycznym – tzn. w celu zdyskredytowania Prawa i Sprawiedliwości i walki politycznej. Nie chodzi o ochronę pewnego systemu prawnego czy inne spojrzenie na pewne reformy systemu prawnego, tylko o ugranie kosztem sędziów swojej korzyści politycznej, antagonizowanie Polaków i doprowadzenie do zwycięstwa w tych czy innych wyborach – zauważył Bartosz Kownacki.

Zdaniem gościa „Polskiego punktu widzenia”, Komisja Wenecka nie chce zrozumieć kontekstu sytuacyjnego wprowadzenia nowelizacji ustaw sądowych, ponieważ jej celem jest walka z rządem Prawa i Sprawiedliwości.

– Komisja Wenecka nie tyle nie ma zrozumienia dla całości problematyki, co nie chce mieć zrozumienia, czyli nie chce zrozumieć całego kontekstu sytuacyjnego, okoliczności, jakie spowodowały rozpoczęcie reformy wymiaru sprawiedliwości i nie jest zainteresowana tym, żeby wskazać błędy. Bo ja się zgadzam, że w tej ustawie pewnie nie wszystkie zapisy są idealne, zresztą sami zgłaszaliśmy poprawki już na etapie procesu ustawodawczego, tam pewne błędy były korygowane. Gdyby Komisji Weneckiej chodziło o przygotowanie projektu, który by uznała za konieczny i potrzebny, ale posiadający mniej lub bardziej istotne wady, to zaproponowałaby takie zmiany, ale tu chodzi o zero-jedynkową walkę z rządem Prawa i Sprawiedliwości – podkreślił poseł PiS.

Bartosz Kownacki zapewniał, że nowelizacja ustaw sądowych nie jest sprzeczna z założeniami państwa demokratycznego.

– Gdyby rzeczywiście któreś z państw naruszyło wspólne zasady, które są jądrem cywilizacji europejskiej, to rzeczywiście byłby powód do niepokoju. Zapewniam, że – można się spierać, czy poszczególne reformy są słuszne, czy powinny iść w tym kierunku – nie ma zagrożenia dla państwa demokratycznego, dla pewnych idei, które są z tym niesione. Jest to używane jako pretekst, by uderzać w Prawo i Sprawiedliwość i to się dobrze sprzedaje – zaznaczył prawnik.

Tomasz Grodzki zajmując się kwestią wymiaru sprawiedliwości w Polsce, próbuje zbudować swoją niezależną pozycję.

– Tomasz Grodzki próbuje budować swoją niezależną pozycję, będąc jednak narzędziem w ramach systemu rozproszonej opozycji, bo ona jest bardzo niezorganizowana, ale mówiąca w tych najważniejszych sprawach wspólnym głosem – powiedział gość Telewizji Trwam.

radiomaryja.pl

drukuj