[TYLKO U NAS] A. Trzcińska z WOT: Pilnujmy siebie nawzajem. Nawet jeżeli właściciel sklepu nie pilnuje liczby osób w środku w danym momencie – sami się wycofajmy i poczekajmy przed drzwiami

Pilnujmy siebie nawzajem. Pilnujmy odległości, pilnujmy ilości osób w sklepie. Nawet jeżeli właściciel sklepu czy panie ekspedientki nie pilnują liczby osób w sklepie w danym momencie, to sami wycofajmy się i poczekajmy przed drzwiami; nie wchodźmy jako czwarta, piąta osoba – zaznaczyła Aneta Trzcińska, żołnierz 13. Śląskiej Brygady WOT, w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

W związku z pandemią koronawirusa rząd zdecydował o zamknięciu galerii handlowych, a także lokali gastronomicznych. Nie pojawiły się jednak żadne przepisy dotyczące sklepów spożywczych. Brak jakichkolwiek limitów dotyczących ilości osób mogących jednocześnie przebywać na sali sprzedaży sprzyja rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

– Pilnujmy siebie nawzajem, pilnujmy odległości, pilnujmy ilości osób w sklepie. Nawet jeżeli właściciel sklepu czy panie ekspedientki nie pilnują liczby osób w sklepie w danym momencie, to sami wycofajmy się i poczekajmy przed drzwiami; nie wchodźmy jako czwarta, piąta osoba, tylko zaczekajmy aż wyjdzie jedna czy druga osoba i wtedy wchodźmy kolejno. Sami ustalmy sobie zasady, stojąc przed sklepem – apelowała Aneta Trzcińska.

Żołnierze WOT radzą także, aby starać się nie chodzić zbyt często do sklepu, przygotować sobie konkretną listę zakupów i zaopatrzyć się na dłuższy czas.

– Moja rada jest taka, aby przychodzić do sklepu z własną torbą i z konkretną listą zakupów. Przy wejściu pokazać obsłudze sklepu, że mamy swoją torbę, która jest pusta i pakować do tej torby zakupy, dlatego że poręcz wózka czy rączka od koszyka to jest miejsce, na którym znajduje się wiele wirusów i bakterii – zachęcała żołnierz 13. Śląskiej Brygady WOT.

Dla wielu słuchaczy Radia Maryja decyzja rządu o ograniczeniu liczby osób mogących modlić się w kościele do pięciu jest niezrozumiała, dlatego że w autobusach czy sklepach tych osób może przebywać więcej.

– Zależy nam na bezpośrednim uczestniczeniu we Mszy świętej, jest to dla nas wszystkich bardzo ważne, ale musimy zdawać sobie sprawę z tego, że jeżeli będziemy łamać przepisy, które w tej chwili obowiązują, to być może z tymi osobami, z którymi zazwyczaj spotykamy się w kościele, już się więcej nie spotkamy – tłumaczyła Aneta Trzcińska.

Żołnierz WOT podkreśliła, że jest to stan przejściowy, a wprowadzone zasady mają za zadanie pomóc w walce z koronawirusem.

– Skoro mamy możliwość uczestniczenia we Mszy św., która jest transmitowana przez telewizję czy w radiu, na ten czas skorzystajmy z tego. To nie jest nic złego – możemy uczestniczyć w niej z taką samą gorliwością i wiarą, jak byśmy uczestniczyli w tej Mszy w sposób fizyczny. Jeżeli ograniczymy się w ten sposób na krótki okres, na pewno uda nam się szybciej uporać z wirusem, niż wtedy, kiedy będziemy wychodzić i spotykać się w dużych skupiskach – zaznaczyła gość Radia Maryja.

Całą rozmowę z żołnierzami WOT w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj