fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

[TYLKO U NAS] A. Abramowicz: Gdyby było tak pięknie, jak mówi pan premier, to dziś przedsiębiorcy by nie protestowali i nie otwierali firm wbrew prawu, bardzo wiele ryzykując

W tej chwili rekompensatę za zamkniętą firmę otrzyma ten, kto ma spadek 40 proc., a nie otrzyma jej ten, kto ma 100 proc., czyli w ogóle nie ma żadnego przychodu. To jest sytuacja całkowicie kuriozalna. Gdyby było tak pięknie, jak mówi pan premier, to dziś przedsiębiorcy by nie protestowali i nie otwierali firm wbrew prawu, bardzo wiele ryzykując. Każdy zamknięty biznes otrzymałby środki na przetrwanie – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Premier Mateusz Morawiecki obiecał, że nie zostawi przedsiębiorców. Zapewnił, że przedłużone zostaną bezzwrotne dotacji w wysokości 5 tys. złotych dla wszystkich mikro firm, których obroty spadły o 40 proc. miesiąc do miesiąca. [czytaj więcej] Szef rządu mówił także o innych formach wsparcia dla przedsiębiorców. Jednak pomoc dla innych przedsiębiorstw uzależniona jest od tzw. kodów PKD, czyli określonych w dokumentach rodzajów prowadzonej przez nie działalności.

– Jest mały problem. To znaczy, duży problem, ponieważ bardzo wiele firm jest zamkniętych, a nie mieszczą się w kodach PKD. Mówiłem o tym jako rzecznik podczas prac w Sejmie, potem w Senacie – zwrócił uwagę Adam Abramowicz.

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców podkreślił, że alarmuje o tym już od miesiąca, kiedy to dyskryminujące przepisy weszły w życie. Wskazał, na czym polega rządowy program pomocowy.

– W tej chwili jest sytuacja, że rekompensatę za zamkniętą firmę otrzyma ten, kto ma spadek 40 proc., a nie otrzyma jej ten, kto ma 100 proc., czyli w ogóle nie ma żadnego przychodu. To jest sytuacja całkowicie kuriozalna – wyjaśnił.

Jego zdaniem protesty przedsiębiorców i ponowne otwieranie biznesów pomimo zakazów jest skutkiem nieudolnego wsparcia rządu.

– Gdyby było tak pięknie, jak mówi pan premier, to dziś przedsiębiorcy by nie protestowali i nie otwierali firm wbrew prawu, bardzo wiele ryzykując. Każdy zamknięty biznes otrzymałby środki na przetrwanie – mówił Adam Abramowicz.

Rzecznik uznał, że to dobrze, iż premier ogłosił luzowanie gospodarki. Powołał się na stosunkowo niską liczbę zakażeń koronawirusem.

– Dlaczego w czwartek była konferencja prasowa ministra zdrowia, który zapowiadał, że blokada będzie utrzymana do 15 lutego? Nie lepiej, było to zrobić w tamtym tygodniu i powiedzieć, że jednak odmrożona zostanie część branż? Czy nie uspokoiłoby to sytuacji? – pytał Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw.

Podkreślił, że zapowiedzi premiera muszą zacząć przeradzać się w konkrety. Zwrócił też uwagę, że 30 proc. przedsiębiorców nieobjętych tarczami bankrutuje. Są to nie tylko statystyki, ale przede wszystkim tragedie wielu Polaków i ich rodzin.

– Takim człowiekiem też się trzeba zająć. Nie można go zostawić „za burtą”. Po pierwsze, łamie to zasady solidarności społecznej, a poza tym mamy XXI wiek i jesteśmy w Polsce – kraju chrześcijańskim –   odwoływał się do sumienia Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Adam Abramowicz podczas posiedzenia Komisji Gospodarki i Rozwoju przedstawił posłom tzw. dziesiątkę Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców. Są to propozycje systemowych zmian, wzorowanych na rozwiązaniach z krajów rozwiniętych, jak Niemcy czy Wielka Brytania.

– Tam te rozwiązania od lat funkcjonują i powodują, że działalność gospodarcza prowadzi się bezpieczniej, z mniejszą biurokracją. Więcej czasu można przeznaczyć na prowadzenie firmy zamiast na wypełnianie różnych druczków itd. – stwierdził rzecznik.

Wymienił najważniejsze postulaty „dziesiątki”. Wśród nich uzależnienie składek na ZUS od dochodu, a nie przychodu.

– Przede wszystkim ZUS dla przedsiębiorców. Rząd przeprowadził dwie reformy, przez które na nasze postulaty odpowiedział pozytywnie. Wprowadził Mały ZUS, potem Mały ZUS Plus. Mówimy, że musimy pójść o krok dalej, żeby zdjąć ograniczenia przychodowe – powiedział.

Inne ważne kwestie to przyspieszenie postępowania w sądach gospodarczych oraz wprowadzenie faktycznej odpowiedzialności urzędników, jeśli przez ich bezprawne decyzje ucierpią przedsiębiorcy.

Całość rozmowy z Adamem Abramowiczem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj