fot. twitter.com

Spór ws. zmian w polskim sądownictwie

W środę Sejm może odrzucić senackie weto do ustaw umożliwiających karanie sędziów za podważanie statusu nowych sędziów. Z kolei listu poparcia dla kandydatów do KRS nie zobaczył we wtorek sędzia Paweł Juszczyszyn, któremu przed wizytą w Sejmie cofnięto delegację. W czwartek o możliwości orzekania przez nowych sędziów wypowiedzą się trzy Izby Sądu Najwyższego.

Na środowym posiedzeniu Sejmu Zjednoczona Prawica może odrzuć weto Senatu w sprawie nowelizacji ustaw sądowych – mówił wicepremier Jarosław Gowin.

– Odrzucimy coś, co można w cudzysłowie nazwać wetem senackim, spodziewam się, że pan prezydent pod tą ustawą złoży podpis – podkreślił w Polskim Radiu Jarosław Gowin.

Opozycja kwestionuje nie tylko najnowsze zmiany w ustawach sądowych. Podstawowy zarzut kieruje w stronę Krajowej Rady Sądownictwa, twierdząc, że jest nielegalna. Między innymi rzekomo z powodu braku wystarczającej ilości podpisów pod kandydaturami do Rady niektórych sędziów. To właśnie miał sprawdzić w Sejmie sędzia Paweł Juszczyszyn z Olsztyna, ale nie mógł tego uczynić, ponieważ będąc w drodze do Warszawy dowiedział się, że prezes olsztyńskiego Sądu Okręgowego Maciej Nawacki cofnął mu delegację.

Prezes Sądu olsztyńskiego jest jednocześnie członkiem KRS. Opozycja natychmiast skrytykowała działanie prezesa Nawackiego.

– Działa w swojej sprawie, w mojej ocenie jest to działanie głęboko nieetyczne – zaznaczyła Kamila Gasiuk-Pihowicz, poseł Koalicji Obywatelskiej.

Sędzia Paweł Juszczyszyn nie otrzymał wglądu do list poparcia pod kandydaturami sędziów do KRS – poinformował dyrektor Centrum Informacji Sejmu Andrzej Grzegrzółka.

– Ta korespondencja od prezesa Sądu Rejonowego pana Nawackiego, to w jakiś sposób uniemożliwiła – powiedział Andrzej Grzegrzółka.

Sędziów krytykujących rządowe reformy jest więcej.

– Sędziowie w naszym kraju żyją pod presją od wielu, wielu lat – powiedział sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Igor Tuleya w wypowiedzi dla telewizji Al-Jazeera. Stacji mającej siedzibę w państwie autorytarnym.

Sędzia Igor Tuleya wystąpił w stacji AlJazeera w todze, mając na piersi łańcuch z orłem. Zdaniem części komentatorów tą rozmową powinna zająć się Izba Dyscyplinarna. Jednak przyszłość tej Izby jest niepewna. W czwartek na wniosek Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf trzy Izby sądu: Cywilna, Karna i Pracy zdecydują czy sędziowie wskazani przez obecną KRS mogą orzekać. Z udziału w decyzji wyłączono siedmioro nowych sędziów Izby Cywilnej m.in. sędziego Kamila Zaradkiewicza. Sędzia w grudniu ubiegłego roku zadał pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej: Czy sąd, w którym zasiada osoba powołana przez Radę Państwa PRL jest sądem niezawisłym i bezstronnym. W oczekiwaniu na odpowiedź Trybunału sędzia Zaradkiewicz wydał zabezpieczenie.

„Obejmuje zawieszenie stosowania odpowiednich przepisów w zakresie, w jakim wykonanie określonych w nich kompetencji lub uprawnień uniemożliwiałoby lub utrudniało otrzymanie przez Sąd Najwyższy w niniejszym składzie odpowiedzi TSUE na pytania prawne” – brzmi treść oświadczenia.

To może uniemożliwić podjęcie decyzji przez izby SN. Sędziowie wykluczeni z orzekania nie wzięliby udziału w wyborze Pierwszego Prezesa SN, a o to może chodzić obecnej prezes Małgorzacie Gersdorf.

SN wykracza poza kompetencje – mówił prof. Przemysław Czarnek z Prawa i Sprawiedliwości.

– Trzy izby Sądu Najwyższego nie mają najmniejszego prawa, najmniejszych podstaw prawnych do zawieszania pozostałych sędziów Sądu Najwyższego powołanych przez prezydenta na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa – podkreślił prof. Przemysław Czarnek.   

Prezes Małgorzata Gersdorf dąży do tego, by z orzekania wyłączeni też byli powołani przez obecną KRS sędziowie Izby Dyscyplinarnej oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej.

Wyłączenie sędziów miałoby poważne skutki – zauważył politolog Bartosz Brzyski.

– Podważą ich legalność i te wyroki, które do tej pory były przez nich wykonywane i to może spowodować, że dojdzie do daleko idącego chaosu – powiedział Bartosz Brzyski.

Zmian w sądownictwie domaga się społeczeństwo, dlatego rząd musi głośno mówić o swoich racjach – podkreślił adwokat Henryk Lipski.

– Ten spór trzeba prowadzić na argumenty i odpierać to, co chce zrobić opozycja, to, co chce zrobić pani prezes Gersdorf – zaznaczył Henryk Lipski.

13 lutego Trybunał Konstytucyjny zdecyduje, czy zgodnie z konstytucją w postępowaniach dyscyplinarnych można składać wnioski o wyłączenie sędziego z powodu wątpliwości co do zasad jego wyboru.

TV Trwam News

drukuj