fot. PAP/Paweł Kula

Resort sprawiedliwości: W konstytucję wpisane jest rozumienie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny

Bułgaria, choć nie pozwala na zawieranie tzw. małżeństw homoseksualnych, musi uznać zawarty zagranicą związek dwóch osób tej samej płci. To decyzja krajowego sądu. Taką interpretację umożliwia orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości. Polska nie ma tutaj powodów do obaw. Resort sprawiedliwości przypomina, że w konstytucję jest wpisane rozumienie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. I to konstytucja ma tutaj pierwszeństwo.

Przed rokiem Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że państwa powinny uznawać homoseksualne pseudomałżeństwa, choć były zawarte zagranicą. Teraz to orzeczenie wraca, bo pociąga za sobą konkretne skutki. Przykładem jest Bułgaria, gdzie sprawa dotyczy Francuzki i Australijki.

– Francuzka domagała się pobytu dalszego dla swojej partnerki, dla swojej przyjaciółki, konkubiny na terenie Bułgarii. Mimo że nie jest obywatelką UE, ale stwierdziła, że jest jej małżonką, co oczywiście jest absurdalne – tłumaczył prawnik Marcin Jakóbczyk.

Środowiska LGBT przekonują, że to przełom. Bo w Bułgarii za małżeństwa będą teraz uchodzić wszystkie pary homoseksualne, które swój związek zawarły zagranicą.

– Mamy wyraźną tendencję w Europie do laicyzacji, a po drugie do przejmowania tej ideologii lewicowej, lewackiej, do takiej afirmacji ideologii LGBT – podkreślał wicemarszałek Senatu Marek Pęk.

Poza swoje kompetencje wyszedł tutaj jako pierwszy Trybunał Sprawiedliwości UE. Bo przecież Bułgaria była do tej pory krajem, który uznawał małżeństwo za związek kobiety i mężczyzny.

– Trybunały, europejskie trybunały uzurpują sobie prawo do rozstrzygania o sprawach, które nie są w zakresie ich kompetencji – mówił wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.

Wiceminister sprawiedliwości podkreślił też, że do tej pory w Polsce mieliśmy jasną linię sądów administracyjnych.

– Które odrzucały możliwość wprowadzania do polskich rejestrów stanu cywilnego związków partnerskich – dodał Marcin Romanowski.

Jednak i tutaj pojawiły się dwa orzeczenia, które wychodzą poza tę interpretację. Resort sprawiedliwości w razie potrzeby będzie reagował – zapewnił wiceminister. Co nie zmienia faktu, że przecież Polska już teraz posiada przepisy, które wskazują na małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.

– Mamy również polską konstytucję i polskie prawo, które – póki co – chroni tradycyjne wartości – wskazał wicemarszałek Senatu Marek Pęk.

Ale niewykluczone, że przykład bułgarski powtórzy się w innych europejskich państwach, które do tej pory nie uznawały związków osób tej samej płci – mówił prawnik Marcin Jakóbczyk.

– Będzie to doprowadzało do sytuacji, w której będzie można omijać prawo, zawierając związek, umowę cywilno-prawną, bo tak należałoby to określić, w innych państwach – zaznaczył Marcin Jakóbczyk.

W przypadku Polski to konstytucja ma pierwszeństwo przed orzeczeniami Trybunału Sprawiedliwości UE.

TV Trwam News/RIRM

drukuj