fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Prezydent Duda odwiedzi Estonię

Prezydent Andrzej Duda uda się dziś do Estonii w swoją pierwszą zagraniczną wizytę. Data nie jest przypadkowa tego dnia przypada rocznica podpisania paktu RibbentropMołotow.

Tymczasem w miniony czwartek rosyjski dziennik „Kommiersant” napisał, że prezydent Polski rozpoczyna kampanię, której celem jest przekonanie sojuszników z NATO o konieczności umacniania wschodnich rubieży Sojuszu.  Według gazety to właśnie ten temat będzie kluczowy w czasie pierwszej wizyty zagranicznej w Tallinie.

„Kommiersant” pisze również, że prezydent Andrzej Duda, który od dwóch tygodni jest najwyższą głową w państwie Polskim, „zdążył już wygłosić kilka oświadczeń na temat zagrożeń ze strony Rosji i roli NATO w podtrzymywaniu regionalnej stabilności”.

W ocenie prof. Mieczysława Ryby, wykładowcy KUL-u i WSKSiM, prezydent Andrzej Duda może wskazać na kierunek działania, jeśli chodzi o wzmacnianie obronności wschodniej flanki NATO.

Wydaje się, że prezydent bardzo mocno chce zaakcentować krajom środkowoeuropejskim, jak również mocarstwom, do czego będzie chciał dążyć i jaki jest jego plan, jeżeli bierzemy pod uwagę wzmacnianie obronności wschodniej flanki NATO. W prasie rosyjskiej i niemieckiej mamy do czynienia z takimi właśnie analizami i obawami, że polityka polska może ulec zmianie. Oczywiście nie boją się samego prezydenta Dudy, tylko tego, że w ciągu jakiegoś krótkiego czasu może dojść do zmiany ekipy władzy w Polsce. Chodzi o rząd i perspektywę pewnego sposobu uprawiania polityki między Niemcami a Rosją, czyli próbą wzmocnienia obronności krajów Europy Centralnej, bo pamiętajmy, że my jesteśmy częścią tej układanki – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

Drugim miejscem zagranicznej wizyty prezydenta Andrzeja Dudy będzie Berlin – 28 sierpnia, a trzecim Londyn – 15 września. Cykl pierwszych wizyt zagranicznych prezydenta Dudy zakończy wyjazd do Pekinu na szczyt Europa Środkowa – Chiny.

RIRM

drukuj