PAP/Wojtek Jargiło

Premier M. Morawiecki: PiS chce zmieniać Polskę na lepsze, a nie Polaków

PiS chce zmieniać Polskę na lepsze, a nie Polaków – mówił premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania wyborczego w Krasnymstawie (Lubelskie). „Krętą drogą, pod górę, wiatr wieje nam w oczy: zagraniczny, wewnętrzny, ale nie poddajemy się i idziemy droga ku silniejszej ojczyźnie” – zapewnił wyborców.

Premier w Krasnymstawie zachęcał mieszkańców miasta do udziału w głosowaniu „za Polską”.

„My, PiS, chcemy zmieniać Polskę na lepsze – krętą drogą, pod górę, wiatr wieje nam w oczy, wiatr zagraniczny, wiatr wewnętrzny, ale nie poddajemy się i idziemy droga ku silniejszej ojczyźnie” – oświadczył szef rządu.

Konkurencję polityczną PiS nazwał „koalicja chaosu”. Jak zaznaczył, to dlatego, że przedstawiciele opozycji raz chcą razem startować w wyborach, a raz oddzielnie. Przypominał, że były prezydent Lech Wałęsa raz popiera jedną partię, a raz inną. A partie, dla których deklaruje poparcie, odżegnują się od Wałęsy.

„Oby (Lech Wałęsa nie chciał głosować) na nas. Jak najdalej od (takiego) poparcia” – ironizował premier.

Mateusz Morawiecki zapowiedział, że PiS chce zmieniać Polskę na lepsze, a nie – jak opozycja – zmieniać Polaków.

„W naszym słowniku rodzina, to nie jest miejsce eksperymentów, rewolucji obyczajowych, tylko to jest najwyższa wartość. W naszym słowniku konkurencyjność, to nie jest tania siła robocza, tylko wyższa płaca minimalna, wyższe wynagrodzenia dla Polaków. W naszym języku stabilne finanse publiczne, to zrównoważony budżet, możliwie zrównoważony lub niski deficyt budżetowy, a nie 100 mld zł, czy 70 mld zł, jak było w czasach naszych poprzedników” – oświadczył.

„W naszym języku polityka społeczna, to nie jest żadna jałmużna, czy rozdawnictwo, tylko miara dojrzałości państwa polskiego. W naszym języku, trzynasta i czternasta emerytura, to nie jest rozdawnictwo, tylko to jest wyraz ogromnego szacunku dla naszych seniorów, dla tych, którzy odbudowywali kraj po II wojnie światowej. Dla tych, którzy w trudnych warunkach PRL-u i później, w trudnych warunkach III RP, byli na marginesie przemian. Jesteśmy to winni naszym seniorom” – przekonywał Mateusz Morawiecki.

Szef rządu przypomniał, że Janusz Wojciechowski dostał w ostatnich dniach zielone światło do objęcia stanowiska komisarza Unii Europejskiej ds. rolnictwa. Zwrócił przy tym uwagę, że rząd polski od początku nowej kadencji Komisji Europejskiej aplikował o objęcie teki komisarza ds. rolnictwa.

„Pokazaliśmy naszą skuteczność. Mamy tekę do spraw rolnictwa i naszego komisarza do spraw rolnictwa. Jednym z jego pierwszych zadań będzie przedstawienie planu na wyrównanie dopłat” – zapewnił Mateusz Morawicki.

Oświadczył też, że „polski rolnik musi mieć takie same dopłaty, jak rolnik niemiecki czy francuski”.

We wtorek odbyło się drugie wysłuchanie Wojciechowskiego w PE, który tym razem dostał on zielone światło od koordynatorów grup politycznych komisji rolnictwa PE na stanowisko komisarza UE ds. rolnictwa. Otwiera mu to drogę do objęcia teki w Komisji, której przewodniczącą będzie Ursula von der Leyen.

Mateuszowi Morawieckiemu w spotkaniu w Krasnymstawie towarzyszył wicepremier Jacek Sasin, który podkreślił, że rządowi bardzo zależy na wschodniej Polsce, w tym na Lubelszczyźnie.

„Będziemy wspierać wschodnią Polskę, nie będziemy tak jak nasi poprzednicy uważać ją za skansen. Nie będziemy uważać wschodniej Polski tylko za rezerwuar taniej siły roboczej. Chcemy, żeby ludziom tutaj się żyło dobrze, na miejscu, żeby nie musieli stąd wyjeżdżać w poszukiwaniu godnego życia. Chcemy, żeby ci, którzy wyjechali mogli tu wrócić, tu znaleźć godne warunki do życia, tutaj dużo zarabiać, mieć dostęp do dobre edukacji i służby zdrowia” – mówił Jacek Sasin.

PAP

drukuj