Pos. M. Wójcik: Minister Waldemar Żurek zachowuje się dzisiaj jak osoba, która znalazła się w jakimś potrzasku. Podjął decyzję, że zostaje ministrem sprawiedliwości, Prokuratorem Generalnym i teraz wymierza ciosy w każdego
Minister Waldemar Żurek zachowuje się dzisiaj jak osoba, która znalazła się w jakimś potrzasku. Podjął decyzję, że zostaje ministrem sprawiedliwości, Prokuratorem Generalnym i teraz wymierza ciosy w każdego. Teraz obwinia Komisję Wenecką, za chwilę zacznie winić Komisję Europejską. Czytałem wywiad z nim, jak reagował na słowa prezydenta, który w znakomitym przemówieniu powiedział ważne słowa o Prokuratorze Krajowym, że nie może być tak, iż Prokurator Krajowy, który jest legalnie wybrany, siedzi w domu i nie może wykonywać funkcji, bo władza mu nie pozwala, a wskazała nielegalnego Prokuratora Krajowego. To jest przestępstwo – mówił Michał Wójcik, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Rośną kontrowersje wokół wydatkowania środków w ramach Krajowego Planu Odbudowy. To, co miało być wsparciem dla Polski w trudnych czasach, stało się źródłem poważnych wątpliwości. Zamiast inwestować w kluczowe sektory, takie jak służba zdrowia, część funduszy trafiła na luksusowe zakupy, co wywołuje ogromne oburzenie.
– Kiedy mówimy o praworządności, to nie mogę nie wspomnieć o aferze, która się rozkręca. To jest prawdziwy skandal, bo wypływają nowe informacje dotyczące tego, w jaki sposób wydawane są środki w ramach Krajowego Planu Odbudowy. To właśnie o KPO toczyła się zażarta walka, kiedy my rządziliśmy. Wówczas kwestie praworządności były położone na stół. Bruksela i ówczesna opozycja mówiła wtedy, że z powodu braku praworządności nie możemy otrzymać tych środków. Praworządność była związana z wymiarem sprawiedliwości, naszymi reformami. Podważano to, co robiliśmy. Dzisiaj mamy scenariusz dopisany przez życie. Okazuje się, że środki z KPO zostały przeznaczone m.in. na jachty, grille, ekspresy do kawy, wódkę, piwo, szkolenia. Włos się jeży na głowie. Na portalach społecznościowych pojawiają się informacje, że nie znalazły się pieniądze na aparaturę do leczenia ludzi. To jest wielki skandal – oznajmił Michał Wójcik.
Po rekonstrukcji rządu nowym ministrem sprawiedliwości został Waldemar Żurek. W pierwszym tygodniu urzędowanie zdążył odwołać prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych. Decyzje te wzbudziły sprzeciw części środowiska sędziowskiego.
– Odwołanie 46 prezesów i wiceprezesów sądów to jest więcej odwołanych funkcyjnych osób niż za czasów ośmiu lat rządów Zbigniewa Ziobry. Są przepisy i one są jasne, jeżeli kolegium nie zgadza się na odwołanie prezesa czy wiceprezesa, to wówczas musi rozstrzygnąć te kwestie Krajowa Rada Sądownictwa. KRS podejmie taką decyzję, która musi związać ministra sprawiedliwości, on musi się dostosować. W Gdańsku była dość ciekawa sytuacja, bo tam nastąpiła wymiana wielu osób, a mimo wszystko miażdżącą większością sędziowie nie zgodzili się, aby odwołać prezesów i wiceprezesów, którzy byli wskazani na to stanowisko, kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość. To jest znak czasu, który pokazuje, co się w tej chwili dzieje w samym wymiarze sprawiedliwości. Waldemar Żurek nie uznaje KRS (…). To, co się nie podoba obecnej władzy, to jest to, że była ustawa, która przewidziała, iż sędziowie do KRS zostaną wybrani przez polski parlament, zgodnie z Konstytucją RP, bo jest przepis, który mówi, że władzę zwierzchnią ma naród, który jest reprezentowany przez parlamentarzystów. Oni się nie zgadzali z tą ustawą i przez wiele lat ją kontestowali, podzielili sędziów na neo-sędziów i sędziów. Dzisiaj wiemy, że Komisja Wenecka, czyli wielcy przyjaciele obecnej władzy, odsunęli się od nich, powiedzieli, że nie ma neo-sędziów, napisali to w raporcie po wizycie w Polsce. Komisja Europejska niedawno przedstawiła stanowisko, że nie ma neo-sędziów i w istocie każdy parlament może decydować, w jaki sposób obsadzona jest Krajowa Rada Sądownictwa – stwierdził poseł PiS.
Michał Wójcik zauważył, że Waldemar Żurek ostro zareagował na słowa Karola Nawrockiego o Prokuratorze Krajowym, ponieważ znalazł się w potrzasku.
– Minister Waldemar Żurek zachowuje się dzisiaj jak osoba, która znalazła się w jakimś potrzasku. Podjął decyzję, że zostaje ministrem sprawiedliwości, Prokuratorem Generalnym i teraz wymierza ciosy w każdego. Teraz obwinia Komisję Wenecką, za chwilę zacznie winić Komisję Europejską. Czytałem wywiad z nim, jak reagował na słowa prezydenta, który w znakomitym przemówieniu powiedział ważne słowa o Prokuratorze Krajowym, że nie może być tak, iż Prokurator Krajowy, który jest legalnie wybrany, siedzi w domu i nie może wykonywać funkcji, bo władza mu nie pozwala, a wskazała nielegalnego Prokuratora Krajowego. To jest przestępstwo – zauważył były wiceminister sprawiedliwości.
Minister Waldemar Żurek zapowiedział, że jeśli prezydent nie będzie współpracował przy reformie wymiaru sprawiedliwości, sięgnie po plan B. Taki scenariusz, omijający głowę państwa, byłby jednak postrzegany jako wariant siłowy i budzący poważne wątpliwości konstytucyjne. Zapowiedź ta wpisuje się w rosnące napięcia zarówno w sądach, jak i w prokuraturze, gdzie część środowiska otwarcie sprzeciwia się decyzjom ministra.
– Projekt reformowania wymiaru sprawiedliwości bez udziału prezydenta oznacza wariant siłowy. Nie ma możliwości, by pominąć głowę państwa w całej układance. Zgodnie z przepisami i Konstytucją RP musi być ustawa w takich sytuacjach. Wydaje mi się, że tutaj nawet najbardziej sprzyjające drugiej stronie tuzy nie podpisałyby się pod tym. Trudno mi powiedzieć, co proponuje minister Waldemar Żurek. Tutaj nie da się iść na rympał i po bandzie, bo to będzie oznaczało, że ludzie wyjdą na ulice. Waldemar Żurek ma poważny problem i to nie tylko w wymiarze sprawiedliwości, gdzie sędziowie, którzy byli mianowani za tej władzy, mówią mu „nie”, ale także prokuraturze – akcentował gość „Aktualności dnia”.
Całą rozmowę z Michałem Wójcikiem można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



