fot. PAP/Paweł Supernak

Polska wspomina Jana Olszewskiego

Politycy, w tym prezydent i premier, a także współpracownicy, przyjaciele i rodzina wspominają zmarłego Jana Olszewskiego. Odszedł w wieku 88 lat. Już teraz prezydent Andrzej Duda zapowiedział dzień żałoby narodowej, który uczci pamięć o premierze pierwszego autentycznie antykomunistycznego rządu.

Do ostatnich chwil Janowi Olszewskiemu towarzyszył Antoni Macierewicz. Znali się od 1971 r. SB weszło do wtedy do mieszkania Urszuli Doroszewskiej, gdzie odbywały się spotkania gromady starszoharcerskiej.

– Wtedy do niego, jako do adwokata, dotarli rodzice niektórych z nas z prośbą o pomoc – mówił Antoni Macierewicz.

To Jan Olszewski – już później – bronił w sądach robotników Radomia i Ursusa. Był żołnierzem szarych szeregów, powstańcem warszawskim, działaczem opozycji antykomunistycznej, obrońcą opozycjonistów w czasach PRL, współzałożycielem Komitetu Obrony Robotników i „Solidarności”.

– W wolnej i niepodległej Polsce będzie znakiem rozpoznawczym w drodze ku prawdziwej demokracji i niepodległości – zaznaczył prof. Jan Żaryn, senator PiS.

W 1991 r. to Jan Olszewski stanął na czele pierwszego autentycznie antykomunistycznego rządu.

– Dwa słowa, dwa wielkie wyznaczniki były dla niego przez całe życie kluczowe, najważniejsze: Polska i prawda – mówił premier Mateusz Morawiecki.

Słynna noc teczek była ceną, jaką zapłacił za prawdę. Dążył do tego, by ujawnić nazwiska wszystkich parlamentarzystów, wcześniej współpracujących ze zbrodniczym systemem komunistycznym. Na liście był m.in. Lech Wałęsa.

– Uważam, że naród polski powinien mieć poczucie, że wśród tych, którzy im rządzą nie ma ludzi, którzy pomagali UB, SB utrzymywać Polaków w zniewoleniu – mówił Jan Olszewski.

Lustracja była tylko jednym z kilku powodów – dodał Antoni Macierewicz.

– Bezpośrednim powodem – bezpośrednim – było oczywiście zablokowanie traktatu, który oddawał dawne bazy rosyjskie militarne w ręce GRU i KGB, które miały pod pozorem spółek dalej nimi gospodarować – zaznaczył były szef MON.

I wtedy – jak dodał – gdy Lech Wałęsa musiał zrezygnować z podpisania traktatu, były prezydent zapowiedział koniec rządu Jana Olszewskiego. Sam premier odchodził z podniesioną głową.

– Wtedy, kiedy wreszcie się to skończy, będę mógł wyjść i spojrzeć ludziom w oczy i tego wam życzę po tym głosowaniu – wskazywał z mównicy sejmowej w premier Olszewski w czerwcu 1992 r.

To jak żył, znalazło odbicie w jego ostatnich słowach.

– Nie jest w moim obowiązku, żeby się poddać. Do końca się nie poddał – podkreślił Antoni Macierewicz.

Polska żegna dziś Jana Olszewskiego, żegna i pamięta o zasługach byłego premiera.

„Pożegnanie Wybitnego Prawnika i Polityka, Kawalera Orderu Orła Białego, Premiera rządu wolnej i suwerennej Polski wymaga stosownej powagi. Zarządzenie Żałoby Narodowej uważam za konieczne i w porozumieniu z PMM podejmę w tej sprawie odpowiednie czynności urzędowe” – napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

Już wcześniej szef kancelarii premiera Michał Dworczyk poinformował, że pogrzeb Jana Olszewskiego będzie miał charakter państwowy.

TV Trwam News/RIRM

drukuj