fot. wikipedia

J. Olszewski dla „Do Rzeczy”: Sędziowie SN dokonali świadomej manipulacji

Zawieszenie przez Sąd Najwyższy przepisów ustawy o SN to nadużycie władzy sądowniczej; sędziowie dokonali świadomej manipulacji – ocenił w wywiadzie dla „Do Rzeczy” były premier Jan Olszewski. Odniósł się też do sporu ws. uroczystości na Westerplatte, który ocenił jako „szczególnie przykry”.

Zdaniem byłego premiera postanowienie SN o zawieszeniu stosowania przepisów trzech artykułów nowej ustawy o SN to „zwyczajnie nadużycie władzy sądowniczej”.

„Obowiązująca obecnie konstytucja – której fanem nie jestem, ale przestrzegać jej należy – bardzo wyraźnie wprowadza zasadę trójpodziału władzy i w miarę precyzyjnie ten trójpodział określa” – wskazał.

W jego ocenie sędziowie SN tę zasadę złamali, a jednocześnie zastosowali normę, której nie ma w polskim prawie i nie da się jej wyinterpretować z żadnego obowiązującego przepisu. Na uwagę, że sędziowie powołali się na instytucję zabezpieczenia, Jan Olszewski odparł: „Gdzie Rzym, gdzie Krym?! Nie można w sprawach ustrojowych stosować zasad obowiązujących w postępowaniu cywilnym”.

„Sędziowie SN dokonali świadomej manipulacji” – podkreślił b. premier.

Jan Olszewski w rozmowie z tygodnikiem odniósł się również do kwestii sporu między prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem i szefem MON Mariuszem Błaszczakiem w sprawie obecności wojska na uroczystościach na Westerplatte związanych z rocznicą wybuchu II wojny światowej.

„Dla mnie zamieszanie wokół rocznicy wybuchu wojny to sprawa szczególnie przykra” – przyznał.

Dodał, że wrzesień 1939 r. to były czasy jego „gwałtownie wówczas przerwanego przez wojnę dzieciństwa”. Jak podkreślił, dla jego pokolenia hasło: „Westerplatte broni się nadal” miało „wielkie, symboliczne znaczenie”.

„Dlatego nie potrafię zrozumieć zachowania prezydenta Gdańska. Paweł Adamowicz najwyraźniej reprezentuje inne pokolenie, inne przekonania, inny stosunek do historii” – powiedział były premier.

Według Jana Olszewskiego, aby „nigdy do podobnego rocznicowego skandalu nie doszło”, potrzebne jest nowe prawo wyłączające kwestię ogólnonarodowej symboliki z kompetencji władz samorządowych.

„Myślę, że przygotowaniem takiego projektu powinien się zająć pan prezydent Andrzej Duda” – dodał.

PAP/RIRM

drukuj