fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] T. Rzymkowski: W ciągu kilku dni polska opinia publiczna usłyszy końcowe zdania wyroku ws. Amber Gold

To kwestia kilku dni, kiedy polska opinia publiczna usłyszy końcowe zdania wyroku mówiące o kwestii sankcji, jaką sąd wymierzył dla Marcina i Katarzyny P. – wskazał poseł Tomasz Rzymkowski, wiceprzewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Sąd Okręgowy w Gdańsku nie zakończył w poniedziałek ogłaszania wyroku ws. afery finansowej Amber Gold, jak początkowo informowano. Do odczytania zostało jeszcze 11 z 60 tomów akt. Wobec wątpliwości interpretacyjnych nowych przepisów Kodeksu postępowania karnego sąd będzie kontynuował odczytywanie wyroku w dotychczasowej formie. Z uwagi na modyfikację opisu czynu popełnionego przez oskarżonych, sąd jest zmuszony odczytywać nazwiska wszystkich – blisko 19 tys. – pokrzywdzonych przez Amber Gold, przyporządkowując numery umów depozytów towarowych do poszczególnych osób i kwoty szkody.

– Musi być odczytane 19 tys. osób z ich personaliami, aby na końcu sentencji wyroku znajdowała się sankcja, czyli to, co nas najbardziej interesuje. Oczywiście część kluczowych decyzji sądu poznaliśmy. Mianowicie, stwierdzenie sądu, że zarzuty, które postawiła prokuratura, sąd uznał za zasadne i uznał Marcina P. oraz Katarzynę P. za winnych zarzucanych im czynów – mówił Tomasz Rzymkowski.

Poseł zaznaczył, że z pewnością możemy spodziewać się apelacji. Dodał, że będzie ona trwała znacznie krócej.

– W toku kontroli instancyjnej sąd bada przede wszystkim stronę formalną wyroku, a nie bada strony materialnej, czyli nie bada kwestii związanych z zebranym materiałem dowodowym (…). Dopiero w 2016 r. prokuratura zakończyła postępowanie przygotowawcze i przygotowała akt oskarżenia, a sam Marcin P. od 30 sierpnia 2012 r. przebywa w tymczasowym areszcie i go nie opuszcza – wskazywał parlamentarzysta.

To kwestia kilku dni, kiedy polska opinia publiczna usłyszy końcowe zdania wyroku mówiące o kwestii sankcji, jaką sąd wymierzył dla Marcina i Katarzyny P.

– Pamiętajmy, że jest to jeden z wielu procesów, które toczą się wobec Marcina i Katarzyny P. Są również pozwy cywilne od osób pokrzywdzonych, które utraciły oszczędności całego życia. Mówimy tu wyłącznie o sprawie karnej. W tym tygodniu w Sejmie odbędzie się również debata nad raportem, który komisja śledcza przygotowała w maju tego roku, a dotyczyła dwóch afer: afery Amber Gold i afery OLT. W mojej ocenie z punktu widzenia badawczego należy te afery rozdzielić. Jedna afera zakłada stworzenie piramidy finansowej, ściągania oszczędności życia od 19. tys. osób i zebrania sumy ok. 900 mln zł. Druga afera była związana z zakupem trzech linii lotniczych i stworzenia nowego przewoźnika, którego pośrednim celem było na pewno osłabienie naszego narodowego przewoźnika PLL LOT – akcentował wiceprzewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold.

Wielokrotnie podnosiliśmy, że Marcin i Katarzyna P. nie byli architektami tego przedsięwzięcia.

– Były to osoby, które wykonywały to na czyjeś polecenie. W mojej ocenie na polecenie zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze mafijnym, z racji na możliwości oddziaływania na szereg instytucji publicznych od Gdańska aż po Warszawę. To także powiązanie ze światem przestępczym. W mojej ocenie Marcin i Katarzyna P. to są tylko zewnętrzne znamiona tej grupy. Kto za nimi stał? Tutaj możliwości działania komisji śledczej się kończą, natomiast zaczynają się możliwości operacyjne służb specjalnych policji czy prokuratury. Liczę, że na podstawie ustaleń komisji śledczej konkretne działania procesowe i operacyjne zostaną podjęte przez inne instytucje państwa wyspecjalizowane w działaniach zwalczających zorganizowaną przestępczość czy przestępczość kryminalną – podkreślał poseł.

Cała rozmowa z posłem Tomaszem Rzymkowskim z „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj