fot. flickr.com

Lublin: petycja o wydanie zakazu Marszu Równości

Do prezydenta Lublina wpłynęła petycja z apelem o wydanie zakazu planowanego na 28 września II Marszu Równości, podpisana przez ponad 11 tys. osób.

„Mamy ponad 11,3 tys. podpisów. Chcemy w ten sposób zwrócić uwagę władz miasta na problemy rodzin. W petycji powołujemy się na art. 72 Konstytucji RP, który mówi, że każdy ma prawo domagać się od władz publicznych ochrony dzieci i młodzieży, m.in. przed demoralizacją. Liczymy, że prezydent poważnie potraktuje ten apel” – powiedział inicjator akcji zbierania podpisów pod petycją radny miejski PiS, pełnomocnik wojewody lubelskiego ds. rodziny Tomasz Pitucha.

Pitucha złożył we wtorek w ratuszu petycję wraz z listą podpisów poparcia.

„Kończymy dzisiaj zbiórkę podpisów w formie papierowej. Trwa jeszcze zbiórka podpisów w internecie” – zaznaczył.

Jego zdaniem „tęczowe marsze stanowią zagrożenie dla moralności, dla rozumienia przez dzieci i młodzież sfery seksualności, co może mieć bardzo poważne skutki i w młodości, i w wieku dorosłym”, a do tego dochodzi „obrażanie świętości, uczuć religijnych bardzo wielu Polaków, szczególnie katolików”.

„Domagamy się zakazu marszu. Mamy nadzieję, że będzie to decyzja, która zabezpieczy Lublin przed negatywnymi skutkami marszu i negatywnym oddziaływaniem na rodzinę i na nasze świętości” – powiedział Tomasz Pitucha.

„Wolność zgromadzeń jest dla mnie wartością, aczkolwiek nie jest to wartość absolutna. (…) Jeśli dojdzie do procesu (sądowego w sprawie zakazu marszu – PAP), będziemy jako strona społeczna przed sądem dowodzić, że w tym przypadku wolność zgromadzeń nie jest wartością absolutną, bo zło, jakie się przy okazji marszów tęczowych dzieje i łamanie przepisów prawa, jest również wielkie” – dodał.

Rzecznik prezydenta Lublina Katarzyna Duma w oświadczeniu przesłanym mediom przypomniała, że urząd miasta może zakazać zgromadzenia wyłącznie w sytuacji opisanej w ustawie Prawo o zgromadzeniach. Mówi ona, że organ gminy może wydać decyzję o zakazie zgromadzenia tylko w sytuacji, gdy: cel zgromadzenia narusza przepisy karne, zasady organizowania zgromadzeń lub wolność pokojowego zgromadzania się, gdy ma się ono odbyć w miejscu i czasie, w których odbywają się inne zgromadzenia organizowane cyklicznie lub gdy zgromadzenie może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach.

„Autorzy pisma, domagający się od władz miasta zakazania Marszu Równości, powinni kierować swoje postulaty do rządu, który stanowi prawo. W ubiegłym roku prezydent miasta Lublina przekazał w tej sprawie na komisji wspólnej przedstawicielom rządu potrzebę zmiany wyżej wymienionych przepisów. Do tej pory nie podjęto w tym zakresie żadnych działań” – napisała Duma w oświadczeniu.

W ubiegłym roku prezydent Lublina Krzysztof Żuk wydał zakaz organizacji Marszu Równości i kontrmanifestacji środowisk narodowych ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa uczestników zgromadzeń i mieszkańców miasta. Organizatorzy odwołali się do sądu. Sąd okręgowy podtrzymał decyzję prezydenta, ale uchylił ją Sąd Apelacyjny w Lublinie.

PAP/radiomaryja.pl

drukuj