(fot. PAP)

Prokuratura wnioskuje o areszt dla Marcina P.

W gdańskiej prokuraturze okręgowej przesłuchano Marcina P., prezesa Amber Gold. Usłyszał kolejny zarzut. Tym razem oszustwa o znacznej wartości

„Działając ze z góry powziętym zamiarem, w krótkich odstępach czasu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, czyniąc sobie stałe źródło dochodu, nie mając zamiaru wywiązania się z ciążących na nim zobowiązań doprowadził znaczną ilość ustalonych dotychczas 2 990 osób fizycznych i innych nieustalonych osób do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem w kwocie nie mniejszej niż 181 milionów  904 tys. 599 zł” – powiedział prok. Wojciech Szelągowski.
Marcinowi P. grozi nawet 15 lat więzienia.Wcześniejsze sześć zarzutów Marcina P. usłyszał 17 sierpnia.Dotyczyły one przede wszystkim kwestii związanych z funkcjonowaniem spółki Amber Gold – mówi prokurator Wojciech Szelągowski.
„Są to zarzuty dotyczące niezłożenia z prawem przewidzianych sprawozdań finansowych, które winna złożyć każda spółka kapitałowa. Dotyczy to lat 2009-2011. Kolejny zarzut dotyczy prowadzenia działalności para bankowej, który został zakwalifikowany z art. 171 ustęp 1 ustawy Prawo bankowe. Kolejny dotyczy prowadzenia działalności w zakresie obrotu złotem co wyczerpuje znamiona przestępstwa art. 106 Kodeks Karny Skarbowy” – powiedział Wojciech Szelągowski.

Jeszcze jeden zarzut dotyczył podrobienia potwierdzenia  przelewów na kwotę 50 mln zł oraz posłużenia się nim podczas rejestracji spółki przed sądem.

Tymczasem Klienci Amber Gold najprawdopodobniej nie odzyskają pieniędzy jakie powierzyli para bankowi, ponieważ na kontach spółki nie ma żadnych środków.

Ponadto prokurator generalny Andrzej Seremet stwierdził, że istnieje podejrzenie, że pieniądze z wpłat klientów przeznaczano na finansowanie OLT Expres.

Z informacji medialnych wynika, że pieniądze krążyły po największych stacjach telewizyjnych m.in. TVN. Reklamą linii lotniczych zajmowała się upadła już firma Excelo, która zrealizowała specjalny program w tej stacji.

Właścicielem firmy PR był. członek rady nadzorczej Amber Gold. To jak napisała jedna z gazet spowodowało, że pieniądze z para banku wracały przez OLT i TVN do członka rady nadzorczej spółki.

Zbadania całej sprawy w sprawie Amber Gold przez komisję śledczą domaga się m.in. PiS.

„Tu są wszystkie poboczne wątki czyli przepływ pieniędzy do wyborczej w postaci reklam. Sponsorowane wywiady, które są tworzone przez syna Donalda Tuska w Gazecie Wyborczej, finansowanie filmu Lecha Wałęsy, popieranie przez polityków PO firmy itd. Myślę, że to świadczy o tym, że władza ma świadomość, że coś się dzieje, natomiast nie reaguje i obywatele są wprowadzani w błąd. Tak być nie może. Co jeszcze musi się wydarzyć w Polsce żeby była odpowiednia reakcja władz?” – dodaje poseł Arkadiusz Czartoryski  z sejmowej komisji ds. kontroli państwowej.

 

Wypowiedź posła Arkadiusza Czartoryskiego:

Audio MP3
Pobierz

RIRM

drukuj