fot. wikipedia

[TYLKO U NAS] Sz. Szynkowski vel Sęk: Chcemy, aby nasza prezydencja w V4 skupiła się na wspólnych wyzwaniach zmierzenia się z koronakryzysem 

Grupa Wyszehradzka w ostatnich miesiącach i latach pokazuje swoją witalność, swoją skuteczność, ale także ma wyzwania na najbliższy czas. Chcemy, aby nasza prezydencja skupiła się na wspólnych wyzwaniach zmierzenia się z kryzysem związanym z koronawirusem – oznajmił Szymon Szynkowski vel Sęk, wiceminister spraw zagranicznych, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

W Wadowicach odbył się we wtorek szczyt państw Grupy Wyszehradzkiej – Polski, Czech, Słowacji i Węgier – na poziomie ministrów spraw zagranicznych.  1 lipca br. Polska objęła prezydenturę w Grupie V4. [czytaj więcej] 

– Gdyby nie Grupa Wyszehradzka, nie byłoby możliwe powstrzymanie bardzo niedobrych i szkodliwych pomysłów polegających na przymuszaniu państw do relokacji uchodźców. Dzięki aktywności Grupy Wyszehradzkiej i spójnemu sprawnemu działaniu udało się tego typu pomysły zablokować. Także dzięki Grupie Wyszehradzkiej udało się osiągnąć kompromis w sprawie wyważonej kandydatury na szefową Komisji Europejskiej. Wiemy, że groziły kandydatury znacznie bardziej niekorzystne Polsce, ale to też udało się powstrzymać. Grupa Wyszehradzka w ostatnich miesiącach i latach pokazuje swoją witalność, swoją skuteczność, ale także ma wyzwania na najbliższy czas – podkreślał Szymon Szynkowski vel Sęk.

Wiceszef resortu spraw zagranicznych zaznaczył, że rozpoczęta prezydentura Polski w Grupie Wyszehradzkiej będzie skupiała się na działaniach związanych ze zmniejszaniem skutków koronakryzysu.

– Chcemy, aby nasza prezydencja skupiła się na wspólnych wyzwaniach zmierzenia się z kryzysem związanym z koronawirusem. Skutki kryzysu, nie tylko w warstwie epidemiologicznej, ale także w warstwie gospodarczej, będziemy na pewno odczuwać w najbliższych miesiącach. Ważne jest, aby państwa regionu w sposób zintegrowany dawały odpór niekorzystnym efektom pandemii koronawirusa – wskazał wiceszef MSZ.

– Chcemy na forum Unii Europejskiej podkreślać, że Unia musi działać w sposób uwzględniający suwerenność i niezależność państw w podejmowanych decyzjach; że nie może to być struktura, w której najsilniejsi narzucają swoją wolę innym; że wreszcie musi to być Europa narodów, która pozwala państwom się rozwijać w sposób zintegrowany na poziomie gospodarczym, ale też szanuje ich suwerenność na poziomie własnej kultury i tożsamości, także światopoglądu – dodał.

Gość „Aktualności dnia” przedstawił wizję współpracy Ministerstwa Spraw Zagranicznych z Rafałem Trzaskowskim, gdyby ten zwyciężył drugą turę wyborów i objął urząd prezydenta RP.

– Obawiam się, że to byłby powrót do koncepcji Radosława Sikorskiego z 2011 roku, który nie ukrywał, że polska polityka zagraniczna powinna opierać się na ścisłej współzależności z polityką zagraniczną wielkich państw Europy Zachodniej – Niemiec, Francji. (…) My chcemy partnerskich relacji z Niemcami, z Francją; to są dla nas ważni partnerzy, ale partnerzy, a nie – jak to w przeszłości bywało – ci, do których można tylko doczepiać się z własną polityką – zwrócił uwagę Szymon Szynkowski vel Sęk.

– Prezydent ma ostateczną kompetencję akceptacji ambasadorów, a więc moglibyśmy się spodziewać, że co do propozycji rządowych byłyby nieustanne weta w zakresie proponowanych przez nas szefów naszych placówek za granicą. To z kolei krępowałoby działalność polskiej służby dyplomatycznej, bo placówki nie mogą działać przez dłuższy czas bez ambasadorów. To byłby pierwszy namacalny problem, który wystąpiłby już w pierwszych tygodniach urzędowania – stwierdził wiceminister spraw zagranicznych.

Całą rozmowę z Szymonem Szynkowskim vel Sękiem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj]. 

radiomaryja.pl

drukuj