fot. PAP/Mateusz Marek

Rzecznik MŚP zawnioskował do J. Emilewicz o wydanie objaśnień prawnych ws. korzystania z tarczy finansowej przez samozatrudnionych oraz mikrofirmy

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców zawnioskował do wicepremier i minister rozwoju Jadwigi Emilewicz o wydanie objaśnień prawnych w sprawie korzystania z tarczy finansowej przez samozatrudnionych oraz mikrofirmy. 

Rzecznik zwrócił m.in. uwagę, że w programie tarczy finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju mikroprzedsiębiorcę zdefiniowano jako beneficjenta, który zatrudnia co najmniej jednego pracownika oraz nie więcej niż dziewięciu pracowników.

Taki zapis wyklucza osoby samozatrudnione. Tymczasem w przepisach unijnych, o które opiera się działanie PFR-u, mikroprzedsiębiorcą jest także samozatrudniony.

Stąd – jak wskazał w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw Adam Abramowicz – wniosek do Jadwigi Emilewicz.

Całe działanie PFR-u opiera się o rozporządzenie, które odwołuje się do dyrektywy unijnej, a dyrektywa unijna trochę inaczej definiuje mikrofirmę, do której ta pomoc ma iść. Otóż tam mikrofirma to jest zarówno przedsiębiorca, który nie zatrudnia nikogo oraz ten, który zatrudnia od jednego do dziesięciu osób i ma obroty niższe niż 2 miliony euro. W związku z tym napisaliśmy do minister Emilewicz, żeby wyjaśnić, czy rzeczywiście biorąc pod uwagę podstawy prawne, na których opiera się rozporządzenie, a później działania PFR-u, nie powinny być objęte pomocą także firmy, które nie zatrudniają nikogo – wyjaśnił Adam Abramowicz.

Do tej pory na konta przedsiębiorców trafiło w ramach tarczy około 9 mld złotych.

RIRM

drukuj