Polscy siatkarze wrócą do kraju z opóźnieniem

Polscy siatkarze wrócą do kraju z opóźnieniem. Samolot, którym mistrzowie świata mieli odlecieć do Warszawy, został uszkodzony przez taśmociąg na lotnisku w Mediolanie.

Linie lotnicze LOT wysłały po polską reprezentację oraz pozostałych pasażerów maszynę zastępczą. Jej przylot do stolicy jest planowany na godzinę 17.00.

Wśród kibiców oczekujących na swoich bohaterów emocje nie opadają. Jeśli drugi turniej z rzędu bijemy takie ekipy jak Stany Zjednoczone i Brazylia, to ciężko coś mądrego powiedzieć. Wystarczy bić brawo i życzyć kolejnych sukcesów mówi Tomasz Gawędzki, autor książek o tematyce sportowej.

– Widać było, że to jest drużyna, że tam jeden za drugiego skoczy w ogień. Tam nie było obwiniania się po nieudanych zagraniach itd., tylko wręcz odwrotnie. Ten team spirit był widoczny naprawdę na każdym kroku – podkreśla Tomasz Gawędzki.

Tomasz Gawędzki docenia ogrom pracy trenera Vitala Heynena, który ze swoją wizją gry potrafił dotrzeć do siatkarzy jako grupy ludzi, a nie tylko sportowców.

W niedzielny wieczór Biało-Czerwoni pokonali bez straty seta Brazylijczyków i drugi raz z rzędu sięgnęli po złote medale mistrzostw świata. Trzecie miejsce przypadło Amerykanom, którzy w małym finale wygrali z Serbami.

RIRM

drukuj