fot. PAP/Marcin Bielecki

Bison-17: Polscy i holenderscy żołnierze przeprawili się przez jezioro

Blisko 600 żołnierzy z Polski i Holandii i kilkadziesiąt pojazdów wojskowych przeprawiło się w piątek przez jezioro Zły Łęg. Było to jedno z zadań do wykonania w ramach ćwiczeń Bison-17 odbywających się na poligonie w Drawsku Pomorskim (Zachodniopomorskie).

„Żołnierze wykonali zadanie wejścia do ataku, sforsowania przeszkody wodnej, kontynuowania natarcia, zdobycia obiektu i zabezpieczania wejścia do walki kolejnych jednostek” – powiedział dowódca 3. Batalionu Piechoty Zmotoryzowanej podpułkownik Krzysztof Duda.

Jak zaznaczył, ze względów atmosferycznych jezioro nie mogło zostać pokonane za pomocą bojowych wozów piechoty.

„W nocy została wybudowana przeprawa pontonowa, po której przeszkodę wodną pokonało ok. 600 żołnierzy, wozy piechoty, wozy rozpoznawcze oraz czołgi” – dodał ppłk Duda.

Oficer sekcji prasowej 12. Brygady Zmechanizowanej porucznik Błażej Łukaszewski relacjonował PAP, że przeprawa zaczęła się w godzinach nocnych i trwała do godzin popołudniowych.

„Przeprawiliśmy nie tylko żołnierzy, ale też kilkadziesiąt pojazdów: 14 Rosomaków, 12 czołgów PT 91 i kilkanaście pojazdów rozpoznawczych Fennek” – wymieniał. Jak dodał, w ćwiczeniu brało również udział kilkanaście bojowych wozów piechoty PV 90.

„W forsowaniu jeziora Złe Łęgi wzięli udział żołnierze z 3. Batalionu Piechoty Zmotoryzowanej z 12. Brygady Zmechanizowanej, 1. Kompani Czołgów z 9 Brygady Kawalerii Pancernej a także zwiadowcy z kompanii rozpoznawczej armii holenderskiej” – powiedział porucznik Łukaszewski.

„Po przeprawie żołnierze zajęli zdobyty teren i czekają na dalsze rozkazy, które spłyną z dowództwa holenderskiego. Jednostki muszą się umocnić, odtworzyć swoją zdolność, sprawdzić jaki jest stan ich sprzętu, uzupełnić amunicję, paliwo, żywność” – zaznaczył.

Porucznik Łukaszewski podkreślił, że udział w ćwiczeniu Bison-17 jest bardzo ważny dla 3. Batalionu Piechoty Zmechanizowanej, gdyż jest to pierwsza współpraca polskich żołnierzy z armią holenderską.

„Możemy poznać procedury obowiązujące w Holandii, sprawdzić możliwości techniczne sprzętu, a także wymienić się doświadczeniami, które żołnierze zdobyli uczestnicząc w różnych misjach” – dodał.

Organizatorem manewrów jest Dowództwo Wojsk Lądowych Królestwa Niderlandów, a pierwszoplanowym ćwiczącym – pododdziały holenderskiej 43. Brygady Zmechanizowanej. Na polskim poligonie jest około 4,5 tys. żołnierzy. Wspólnie z Holendrami ćwiczą żołnierze z Polski, Niemiec, Kanady, Estonii, Stanów Zjednoczonych oraz Belgii. Żołnierze szkolą się głównie w prowadzeniu defensywnych i ofensywnych działań połączonych na poziomie brygady.

Jak powiedziała oficer sekcji prasowej holenderskiej brygady kapitan Julia Houstma, ćwiczenia Bison-17 to największe przedsięwzięci armii holenderskiej od 15 lat. Dodała, że na terenie ich kraju nie ma tak dużych poligonów jak w Drawsku Pomorskim, o tak trudnych warunkach atmosferycznych i terenowych.

Polskie pododdziały biorące udział w ćwiczeniach Bison-17 to m.in. 1. Kompania Czołgów z 9. Brygady Kawalerii Pancernej, 3. Batalion Piechoty Zmotoryzowanej z 12. Brygady Zmechanizowanej, a także 4. i 15. Pułki Przeciwlotnicze. Obecni są również żołnierze z kieleckiego Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych i z Centralnej Grupy Działań Psychologicznych z Bydgoszczy.

Na poligonie żołnierze wykorzystują podczas działań taktycznych m.in. kołowe transportery opancerzone Boxer i Rosomak, czołgi Leopard i PT-91, pojazdy rozpoznawcze Fennek, armatohaubice Panzerhaubitze 2000, sprzęt przeciwlotniczy, śmigłowce Mi-24 oraz samoloty Su-22 i F-16.

Ćwiczenia Bison-17 zakończą się w drugiej połowie lutego.

PAP/RIRM

drukuj