fot. Monika Bilska

PE w przyszłym tygodniu zajmie się kwestią dostosowania unijnych środków do potrzeb obywateli krajów UE w czasie pandemii koronawirusa 

Europosłowie na przyszłotygodniowym posiedzeniu Parlamentu Europejskiego będą chcieli skontrolować problem modyfikacji Wieloletnich Ram Finansowych oraz kształt Programu Naprawczego. W tym tygodniu na jego temat dyskutowali przewodniczący grup politycznych. Chodzi o kwestię dostosowania unijnych pieniędzy do potrzeb obywateli krajów członkowskich Unii Europejskiej w obliczu pandemii Covid-19.

O tym, jaki kształt będą miały przyszłe ramy finansowe, zdecydują unijni politycy w drodze negocjacji z Parlamentem Europejskim. Ostatecznie to właśnie europarlament akceptuje budżet unijny na kolejne siedem lat. Instytucja ta ma prawo również odrzucić WRF. Pierwszym punktem posiedzenia plenarnego będzie analiza konkluzji przyjętych przez szefów rządów i głowy państw podczas ostatniego szczytu w Brukseli. Wówczas prezydenci i premierzy zdecydowali nadać odpowiedni rozmach pracom nad funduszem odbudowy, jak również nad wieloletnimi ramami finansowymi tak, by jak najszybciej osiągnąć wyważone porozumienie w sprawie obu tych elementów. W czwartek deputowani zajmą się funduszem odbudowy, który – jak oszacowali niektórzy – może wynieść nawet 1,5 bln euro.

Koordynator ds. budżetu w grupie EKR europoseł Bogdan Rzońca mówi, że w sprawie wieloletnich ram finansowych należy zadbać o interes Polski i zainteresować się przyszłym kształtem funduszu spójności oraz Wspólnej Polityki Rolnej.

– Trwa dyskusja na temat WRF. Kiedy one będą zatwierdzone, kiedy zapadną uzgodnienia. To wszystko przed nami, mam nadzieję, że im szybciej tym lepiej dla Polski i nie naruszą te nowe wieloletnie ramy finansowe ani Wspólnej Polityki Rolnej (Polska jest tutaj dużym beneficjentem) ani funduszu spójności (Polska także z tego źródła czerpie ogromne środki). Możemy również zastanowić się nad tym jakie nowe dochody powinna Unia Europejska mieć w kontekście Brexitu, który jest bardzo niedobrym zdarzeniem w ramach funkcjonowania UE. Dziura po Brexicie, czyli mniej wpływów w budżecie, jest bardzo widoczna – podkreśla Bogdan Rzońca.

Przypomnieć należy, że plan odbudowy gospodarki ma – zdaniem Komisji Europejskiej – opierać się na 4 filarach: spójność, inwestycje, odporność oraz działania zewnętrzne. Ważną rolę w procesie jego ratyfikacji mają odegrać parlamenty krajowe.

Dawid Nahajowski/RIRM

drukuj