fot. PAP/Jacek Turczyk

P. Jaki: Zadośćuczynienie w wysokości 20 proc. wartości utraconego mienia

20 proc. rekompensaty i wygaszenie roszczeń do nieruchomości – takie jest główne założenie projektu ustawy reprywatyzacyjnej, którą zaprezentował dziś wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Nowe przepisy mają uderzyć głównie w handlarzy roszczeń.

Brak ustawy reprywatyzacyjnej powodował szereg patologii i problemów społecznych. Polska rocznie traciła miliardy złotych. Ofiarami padły przede wszystkim duże miasta, które miały problemy z inwestycjami. Wkrótce może się to zmienić. Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki przedstawił dziś założenia nowej ustawy reprywatyzacyjnej.

– Państwo polskie uznaje, że należy się zadośćuczynienie za znacjonalizowaną przez komunistów własność. Mówimy, że każdy w II wojnie światowej coś stracił i mamy do tego interes państwa. Nie da się wyrównać wszystkich krzywd związanych z II wojną światową, szczególnie po tylu latach. Co najważniejsze, nie może być tak, że jedną krzywdę naprawiamy krzywdząc innych. Dlatego proponujemy mechanizm, który jest znany w polskim prawodawstwie. Co istotne, jest on akceptowany na poziomie instytucji europejskich – wskazał wiceminister sprawiedliwości.

Zgodnie z projektem ustawy nie będzie już zwrotu ziemi i budynków w naturze. Osoba, która wystąpi z roszczeniem będzie mogła liczyć na odszkodowanie w wysokości 20 proc. wartości utraconej nieruchomości.

O konieczności wprowadzenia ustawy powiedział poseł Jan Mosiński z PiS.

Na chwilę obecną to, czym dysponujemy nie wystarcza, aby ukrócić to złodziejstwo i draństwo z którym mamy do czynienia wręcz na co dzień w komisji weryfikacyjnej, bo codziennie przychodzą jakieś pisma, prośby z różnych stron kraju, ale też wnioski osób prywatnych i lokatorów z Warszawy. Tak więc myślę, że ustawa jest potrzebna – powiedział Jan Mosiński.

Projekt ma objąć całą Polskę, a nie tylko stolicę – dodał.

Z doświadczenia zdobytego w czasie prac komisji weryfikacyjnej wynika jednoznacznie, że nie tylko Warszawa ma dylemat ze zgodnym z prawem przekazywania nieruchomości prawowitym właścicielom. Ci, którzy mają do tego tytuł prawny w wielu innych miastach w naszej Polsce, zostali oszukani i to dotyczy nie tylko Krakowa, Warszawy, Poznania, ale też mniejszych ośrodków – zaznaczył poseł Jan Mosiński.

Z uwagi na to, by nie narażać budżetu państwa na zbyt wysokie wydatki, odszkodowania zostaną prawdopodobnie wypłacone w bonach reprywatyzacyjnych i obligacjach.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj