fot. PAP/Łukasz Gągulski

Medialna nagonka na prezesa Orlenu

Tylko w ubiegłym roku PKN Orlen zarobił więcej niż przez osiem lat rządów koalicji PO-PSL. Mimo to opozycja zarzuca prezesowi spółki Danielowi Obajtkowi niekompetencję i działalność na szkodę firmy.

Daniel Obajtek jest prezesem PKN Orlen od ponad trzech lat. Od kilku dni trwa na niego medialna nagonka. Wpisał się w nią m.in. były premier Donald Tusk.

„Ja bym zastanawiał się, czy zlecić panu Obajtkowi prowadzenie stacji benzynowej a nie Orlenu. […] Trudno mówić, żeby była to kwitnąca firma pod władzą pana prezesa Obajtka” – powiedział Donald Tusk w TVN24.

W obronie prezesa Orlenu stanęli wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin oraz  rzecznik rządu Piotr Müller.

– Ta wypowiedź potwierdza tylko to, co obserwujemy od dawna, że Donald Tusk z polityka stał się po prostu hejterem – stwierdził Jacek Sasin.

– Wypadałoby, żeby były premier nie zachowywał się jak szeregowy użytkownik Twittera, który próbuje w dosyć słaby sposób, mało merytoryczny, dokuczać innym użytkownikom – zwrócił uwagę Piotr Müller.

Byłemu premierowi odpowiedział także sam prezes spółki Daniel Obajtek.

„Donaldzie Tusku, nawiązując do Pana wystąpienia w Faktach po Faktach pragnę przypomnieć, że Orlen w ciągu ostatnich pięciu lat wypracował 26,2 mld zł zysku. W czasie ośmioletnich rządów PO-PSL było to łącznie 2,9 mld zł. Natomiast na inwestycje wydajemy trzy razy więcej niż za Pana rządów” – napisał na Twitterze.

Poprawa wyników Orlenu nastąpiła już w pierwszych dwóch latach rządu Zjednoczonej Prawicy – mówił ekonomista Marek Zuber.

– To przede wszystkim pakiet paliwowy, który mocno ograniczył napływ z przemytu (tak to trzeba nazwać) nawet nie tyle ropy naftowej, co gotowych benzyn z Rosji. To istotny element, który mocno zwiększył i przychody i zyski Orlenu – zauważył.

Opozycja zarzuca Danielowi Obajtkowi, że w czasie jego prezesury akcje spółki spadły o 40 procent. To niesprawiedliwa ocena – stwierdził ekonomista dr Adam Dębski.

– Taka nadmierna krytyka Orlenu przypomina sytuację, w której robilibyśmy wyrzuty atlecie, który przebiegł maraton, że się poci. Oczywiście przy tak dużym poziomie akwizycji, przy sytuacji rynkowej, która jest bardzo nieprzewidywalna, przy pandemii, przy zmianach cen ropy, to wszystko musi wpływać na ostateczny wynik – zaznaczył.

W dobie kryzysu ekonomicznego stracili nawet światowi potentaci. BP odnotowało stratę ponad 20 mld zł, a Shell prawie 80 mld zł. W przypadku Orlenu wynik jest na plusie. W zeszłym roku spółka zyskała prawie 3,5 mld zł. To więcej niż rząd PO-PSL wypracował w sumie przez osiem lat.

– Faktem jest to, że obecny zarząd – co często podkreśla – patrzy kilka lat w przód, budując duży multienergetyczny koncern europejski – podkreślił dr Adam Dębski.

Orlen poszerza sieć stacji paliwowych o Czechy, Litwę i Niemcy. Przejął Energę, finalizuje przejęcie LOTOS-u, planuje przejąć PGNiG i wybudować morskie  farmy wiatrowe.

– Mamy do czynienia z bardzo poważnym rozwojem Orlenu jako flagowego okrętu polskiej gospodarki i w tym kontekście widać, jak śmieszne i małostkowe są złośliwości Donalda Tuska – wskazał minister Jacek Sasin.

Orlen wchodzi także na rynek pozapaliwowy. Przejmując sieć kiosków RUCH, rozbuduje ofertę sklepowo-gastronomiczną i stworzy własne punkty odbioru paczek.

– Orlen w ostatnim momencie uratował RUCH jako firmę, która przez lata zajmowała się przede wszystkim dystrybucją prasy – zaznaczył specjalista ds. mediów Mariusz Sieraczkiewicz.

Dzięki tej inwestycji prasa codzienna i lokalna dotrze do szerszej grupy odbiorców.

– Uruchomienie dodatkowych punktów sprzedaży dla prasy regionalnej, lokalnej to jest coś bardzo ważnego. W tej chwili mamy taką sytuację, że nie ma zbyt rozbudowanej sieci dystrybucji w Polsce – podkreśliła dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy dr Jolanta Hajdasz.

Paliwowy koncern przejął także Wydawnictwo Polska Press, wydające prawie 150 tytułów. Dotychczas czasopisma należały do niemieckiego właściciela.

TV Trwam News

drukuj