fot. twitter.com

M. Wójcik: To nieprawda, że prokurator generalny zamierza ścigać lekarzy i pielęgniarki

To nieprawda, że prokurator generalny Zbigniew Ziobro zamierza ścigać lekarzy i pielęgniarki – mówił we wtorek wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Gdy istnieje podejrzenie złamania przepisów, prokuratura musi działać – podkreślił.

Na piątkowej konferencji prasowej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował, że prowadzone są postępowania pod kątem rażącego naruszenia procedur w kilku domach pomocy społecznej. Jak dodał, sprawy tego typu badane są w ramach śledztwa ws. jednej z warszawskich placówek pielęgnacyjno-opiekuńczych.

Chodzi o prywatny Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy przy ul. Bobrowieckiej w Warszawie, w sprawie którego prokuraturę zawiadomił wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł. Stało się to po tym, jak personel medyczny tego ośrodka opuścił placówkę, w której znajdowali się zakażeni koronawirusem.

„Nie możemy godzić się na sytuację, w której osoby powołane do świadczenia opieki nagle znikają i tej opieki nie gwarantują” – mówił w piątek Zbigniew Ziobro. Podkreślił przy tym, że na szczęście są to „odosobnione przypadki” na tle „ogromnej większości bardzo szlachetnych postaw”.

O tę kwestię i zarzuty niektórych polityków oraz mediów, jakoby minister „ścigał” pracowników DPS, pytany był w TVP Info wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

„Jestem szczególnie zbulwersowany manipulacją medialną, przynajmniej części mediów, gdzie pojawiły się tytuły oraz wprost mówiono, że prokurator generalny zamierza ścigać lekarzy i pielęgniarki, chcę powiedzieć, że to absolutna nieprawda” – mówił Michał Wójcik.

Zaznaczył przy tym, że w przypadkach, w których istnieje podejrzenie złamania przepisów, prokuratura musi podjąć działania, a z piątkowej konferencji zostały wycięte konkretne fragmenty, którym nadano specyficzną narrację.

„To nie kto inny, a Zbigniew Ziobro zaproponował, by stworzyć wielki program +Resort sprawiedliwości pomaga+, w ramach którego przygotowuje się setki tysięcy masek oraz przyłbic (…) To minister Ziobro powiedział, że trzeba wspierać tych, którzy na pierwszej linii narażają swoje życie i zdrowie” – wymieniał Michał Wójcik.

W ramach akcji „Resort sprawiedliwości pomaga” przez miesiąc w zakładach przywięziennych wyprodukowano milion maseczek. W akcję zaangażowały się 83 zakłady karne i ponad 1000 więźniów w całym kraju. Oprócz maseczek w przywięziennych wytwórniach powstają też fartuchy, kombinezony czy płyn dezynfekujący. Środki ochronne są systematycznie przekazywane potrzebującym.

PAP

drukuj