fot. PAP/Radek Pietruszka

J. K. Ardanowski: Prezydencka Rada ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich zajmie się we wtorek perspektywami rozwoju rolnictwa ekologicznego

Prezydencka Rada ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich we wtorek zajmie się perspektywami rozwoju rolnictwa ekologicznego w Polsce; przygotuje rekomendacje dla rządu, co robić, by z rolnictwo ekologiczne uczynić dochodowym – powiedział szef Rady Jan Krzysztof Ardanowski.

Rada ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich w Narodowej Radzie Rozwoju przy prezydencie RP zbierze się we wtorek na kolejnym posiedzeniu. Jan Krzysztof Ardanowski, który przewodzi Radzie ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich poinformował, że jej tematem będzie rolnictwo ekologiczne.

Szef Rada ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich zaznaczył, że w Europie z jednej strony wzrasta zapotrzebowanie konsumentów na ekologiczną żywność.

„Przy czym definicje żywność ekologicznej są dość zawiłe; używane są zarówno określenia: eco, bio czy organic” – dodał.

„Z drugiej strony, Zielony Łady Unii Europejskiej i unijne strategie »od pola do stołu« oraz strategia bioróżnorodności zakładają, że w ciągu najbliższych lat uprawy ekologiczne powinny stanowić w UE 25 proc. wszystkich uprawa rolnych” – wskazał Jan Krzysztof Ardanowski.

„W związku z tym należy się spodziewać, że będzie presja na kraje członkowskie, by tę normę wypełniły, bądź do niej się zbliżały. Musimy być do tego przygotowani” – powiedział były minister rolnictwa.

Jak zaznaczył, „w Polsce nie obserwujemy jakiegoś dynamicznego wzrostu zainteresowania rolnictwem ekologicznym ze strony rolników”.

„Zasadniczym jest pytanie, czy Polska jest przygotowana, czy się przygotowują do wdrażania wyzwań europejskiego Zielonego Ładu. Chcemy przeanalizować zarówno dane statystyczne przedstawione przez Ministerstwo Rolnictwa, ale też chcemy zapytać o opinię praktyków – rolników i przetwórców – którzy sami zajmują się produkcją ekologiczną” – podkreślił Jan Krzysztof Ardanowski.

Zapowiedział, że Rada ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przygotuje rekomendacje dla ministra rolnictwa dotyczące działań, które powinny być wdrożone w najbliższych latach, by rolnictwo ekologiczne mogło się w Polsce rozwijać, nie tylko na potrzeby wewnętrzne, ale by stało się nasza siłą eksportową.

Jak zaznaczył, „konkluzją wtorkowego spotkania będą rekomendacje dla rządu dotyczące tego, co zrobić, by z rolnictwa ekologicznego uczynić nie tylko słowo wytrych i element propagandy, ale faktyczną szansę dla polskiego rolnictwa zarówno na rynku wewnętrznym, jak i na eksport”.

„Mówimy o rolnictwie, które jest certyfikowane, o produktach, które mają specjalny znak europejski rolnictwa ekologicznego, bo często słyszymy taką dość bałamutną tezę, że w Polsce właściwie całe rolnictwo jest ekologiczne, ponieważ statystycznie zużywamy mniej środków chemicznych niż na przykład Holandia czy Niemcy; jest to duże uproszczenie” – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.

Dodał, że wielu rolników w Polsce rzeczywiście nie stosuje środków chemicznych i nawożenia mineralnego lub robi to w niewielkim stopniu, ale przy uprawach konwencjonalnych czy w sadownictwie konwencjonalnym, stosuje się te same programy nawożenia i ochrony jak w innych krajach UE.

„Dość powiedzieć, że w tej chwili w intensywnym sadownictwie konwencjonalnym są przewidziane 42 opryski” – powiedział. Jak zaznaczył, tym bardziej musimy starać się rozwija rolnictwo ekologiczne.

Według Jana Krzysztofa Ardanowskiego „propagandą” jest twierdzenie, że rolnictwo ekologicznie jest szansą dla małych gospodarstw.

„To jest nieporozumienie. Nie budźmy nadziei, że małe, kilkuhektarowe gospodarstwa będą w stanie utrzymać rodzinę z produkcji ekologicznej, to jest mało realne” – powiedział. Jak zauważył, rolnictwo ekologiczne jest dużo trudniejsze niż konwencjonalne.

„Trzeba z rolnictwa ekologicznego uczynić dochodową część polskiego rolnictwa, a nie mówiąc pięknie o rolnictwie ekologicznym, mówić de facto o chałupnictwie i manufakturze, które nie zapewnią rolnikom środków do życia” – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski. Ocenił, że w pierwszej kolejności trzeba stawiać na innowacyjność, nowe technologie, nowoczesne maszyny i robotyzację.

PAP

drukuj