fot. twitter.com/jkardanowski

J. K. Ardanowski: Piątka dla zwierząt to wciąż szkodliwa ustawa; poprawki o odszkodowaniach dla rolników za ubój rytualny to „zasłona dymna”

Pan Ryszard Terlecki wprowadza rolników w błąd. Moja lojalność i pozostanie w klubie Prawa i Sprawiedliwości zależy od całkowitej zmiany szkodliwej ustawy o ochronie zwierząt. Poprawki o odszkodowaniach za ubój rytualny to „zasłona dymna”, która potwierdza, że autorzy nie mają pojęcia o trwałych skutkach zakazu eksportu – napisał w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych b. minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

W piątek senacka komisja rolnictwa prowadziła prace nad tzw. Piątką dla zwierząt. Szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki podczas piątkowej konferencji prasowej zorganizowanej w Sejmie przekazał, że naniesione zostaną poprawki wydłużające vacatio legis oraz przyznające rekompensaty dla rolników, których dotknie tzw. Piątka dla zwierząt. Terlecki zapewnił również, że Jan Krzysztof Ardanowski „zadeklarował lojalność wobec klubu PiS”.

Były minister rolnictwa postanowił odpowiedzieć szefowi klubu PiS wydając w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym zarzucił Ryszardowi Terleckiemu „wprowadzanie rolników w błąd”.

„Doszło do nadużycia mojego zaufania, które mogło wprowadzić w błąd zarówno opinię publiczną, jak i koleżanki oraz kolegów posłów, którzy – podobnie jak ja – nie zgodzili się w Sejmie na uderzenie w rolnictwo. Pan Marszałek Ryszard Terlecki raczył był wspomnieć na konferencji prasowej, na której poinformowano o jakichś mglistych odszkodowaniach dla producentów mięsa za zakaz uboju rytualnego, o naszej rozmowie i o tym, że zadeklarowałem lojalność wobec PiS. Otóż informuję, że moja chęć pozostania w PiS – partii, której poświęciłem prawie 20 lat życia, ciężko pracując na przekonanie polskiej wsi do programu tej partii, który to nota bene program współtworzyłem – jest chyba dla wszystkich zrozumiała. By jednak pozostanie było możliwe, musi nastąpić wycofanie się PiS ze szkodliwych zapisów ustawy” – napisał Jan Krzysztof Ardanowski.

Jak zaznaczył, „branży hodowli zwierząt futerkowych trzeba zapewnić odpowiednio długi czas na zmianę profilu produkcji i pełne odszkodowania za likwidację majątku gospodarstw”.

„Trzeba wprowadzić zakaz samodzielnego wchodzenia tzw. ekologów na prywatne posesje i kradzieży prywatnej własności obywateli, jakimi są zwierzęta. Należy też bezwarunkowo przywrócić eksport mięsa pozyskiwanego z uboju religijnego. Zapowiedź jakichś odszkodowań za zakaz uboju halal i koszer jest >>zasłoną dymną<< i świadczy o braku wiedzy o długotrwałych skutkach zakazu eksportu. Przepisy Unii Europejskiej nie pozwalają na rekompensowanie ze środków publicznych utraconych zysków z okresów przyszłych, co najwyżej można by ustalić jakąś jednorazową zapomogę dla rolników dla sztuk w gospodarstwach w dniu wejścia w życie ustawy” – zauważył polityk.

minister rolnictwa podkreślił również, że „hodowla bydła mięsnego i drobiu ulegnie załamaniu i pociągnie za sobą producentów zbóż, w tym kukurydzy, pasz i zakłady przetwórstwa mięsa”.

„Żadne rekompensaty, szczególnie w czasie upadku gospodarek spowodowanych pandemią COVID-19, nie są możliwe do wprowadzenia i uratowania rolnictwa. Wiem ile wysiłku kosztowało znalezienie środków finansowych na pomoc suszową, a straty spowodowane wejściem w życie ustawy o ochronie zwierząt będą wielokrotnie większe” – ostrzegał Jan Krzysztof Ardanowski.

Polityk odniósł się także do kwestii ataku z różnych stron na rolników, którzy – jak napisał – są ponoć zmanipulowani przez „futerkowców”.

„Oprócz nic nierozumiejących z negatywnego wpływu tzw. Piątki dla zwierząt na całe polskie rolnictwo, otumanionych przekazami medialnymi, dyżurnymi komentatorami z grupy tzw. ekologów, w tym także >>użytecznych idiotów<< z tytułami profesorskimi, do ataku na rolników przyłączyli się usłużnie niektórzy dziennikarze, niestety, także z mediów prawicowych. (…) Skutki tej ideologicznej, lewackiej ustawy na obecne, a przede wszystkim przyszłe funkcjonowanie rolnictwa, będą złe” – wskazał b. minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

OświadczenieSzanowni Państwo, zapewne zauważyliście, że staram się trzymać nerwy na wodzy i nie komentuję w mediach…

Opublikowany przez Jana Krzysztof Ardanowskiego Piątek, 9 października 2020

radiomaryja.pl

drukuj