In vitro moralnie niegodziwe

Watykan w obronie godności człowieka

Wszelkie techniki sztucznego zapłodnienia, zastępujące akt małżeński, są moralnie niedopuszczalne – stwierdza ogłoszona wczoraj przez watykańską Kongregację Nauki Wiary Instrukcja Dignitas personae, dotycząca niektórych problemów bioetycznych. Mówienie o jakimkolwiek kompromisie – akceptowalnym przez katolików – w sprawie dopuszczalności metody zapłodnienia in vitro staje się niedorzeczne. – Ta metoda powinna być zakazana – podkreśla ks. bp Stanisław Stefanek z Łomży.



Zaakceptowany przez Ojca Świętego dokument został wczoraj zaprezentowany jednocześnie w Watykanie i w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie. „Kościół uważa za etycznie nie do przyjęcia oddzielanie prokreacji od całkowicie osobistego kontekstu aktu małżeńskiego. Przekazywanie ludzkiego życia jest aktem osobistym mężczyzny i kobiety jako pary, niedopuszczającym żadnego rodzaju zastępczego działania” – stwierdza Instrukcja Dignitas personae (Godność osoby). Wraz z metodą zapłodnienia in vitro dokument Stolicy Apostolskiej wskazuje jako moralnie niegodziwe wszelkie manipulacje na ludzkich embrionach i ingerencje w genetyczne dziedzictwo człowieka. Podstawową zasadą tej oceny jest godność ludzka, która „powinna być szanowana i traktowana jako osoba od chwili swojego poczęcia i dlatego od tej samej chwili należy uznać jej prawa osoby, a wśród nich nade wszystko nienaruszalne prawo każdej niewinnej istoty ludzkiej do życia”.

W świetle Instrukcji Dignitas presonae, projekt przygotowanej przez rządową Komisję ds. Bioetyki, pod kierunkiem posła PO Jarosława Gowina, ustawy dopuszczającej zapłodnienie in vitro stoi w opozycji do nauczania Kościoła. – Jeśli posłowie szanują godność ludzką, powinni stworzyć ustawę zakazującą in vitro – stwierdził podczas prezentacji dokumentu ks. bp dr hab. Józef Wróbel, profesor Instytutu Teologii Moralnej KUL. Biskup pomocniczy lubelski przypomniał, że „zadaniem polityków jest formowanie prawa stanowionego”, którego podstawą jest godność osoby.

– W przypadku in vitro nie ma kompromisów. Dlatego że te ograniczenia, o które z taką serdecznością i z takim zaangażowaniem dba poseł Gowin, to są tylko obrzeża, to są tylko marginesy problemu niedotykające jego istoty. Prawa do godnego poczęcia, czyli poczęcia w pełnym ludzkim akcie miłości, nikt nie zabezpieczy prawnie, jeżeli odbierze to prawo małżonkom. Kościół nigdy nie zgodzi się na kompromis w sprawie in vitro – podkreślił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. bp Stanisław Stefanek, wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Rodziny.

Instrukcja watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary zwraca uwagę, że w przypadku zapłodnienia in vitro „zakłada się, że embrion nie zasługuje na pełny szacunek z powodu tego, że staje się rywalem wobec pragnienia, które trzeba zaspokoić”. „Ten smutny stan rzeczy, często przemilczany, w pełni zasługuje na naganę, ponieważ różne techniki sztucznej reprodukcji, które wydają się służyć życiu i często są stosowane z tą intencją, w rzeczywistości stwarzają możliwość nowych zamachów na życie” – czytamy w dokumencie.

„Kościół uznaje słuszność pragnienia dziecka i rozumie cierpienia małżonków dotkniętych problemem bezpłodności. Jednakże tego pragnienia nie można przedkładać nad godność każdego ludzkiego życia, posuwając się aż do panowania nad nim. Pragnienie dziecka nie może usprawiedliwiać jego „produkowania”, podobnie jak niechęć wobec dziecka już poczętego nie może usprawiedliwiać porzucenia go lub zniszczenia” – stwierdza Instrukcja Dignitas personae. Nawiązując do poruszonych w niej zagadnień, podczas wczorajszej konferencji prasowej ks. abp Henryk Hoser podkreślił, że należy „stwarzać rozwiązania alternatywne”, przede wszystkim w zakresie zapobiegania niepłodności, która – zdaniem arcybiskupa warszawsko-praskiego – staje się chorobą cywilizacyjną. Watykański dokument wskazuje również, że „by wyjść naprzeciw wielu parom bezpłodnym, pragnącym mieć dzieci, należałoby przez odpowiednie środki ustawodawcze zachęcać do adopcji licznych sierot, które dla odpowiedniego rozwoju ludzkiego potrzebują ogniska domowego, propagować ją i ułatwiać związane z nią procedury.”

Jak podkreślił prof. dr hab. Zbigniew Chłap z Papieskiej Akademii Pro Vita, treść Instrukcji Dignitas personae oparta jest o wieloletnie badania naukowe, prowadzone przez lekarzy, genetyków i innych ekspertów w dziedzinie bioetyki z różnych ośrodków, współpracujących ze wspomnianą wyżej akademią, przy jej tworzeniu wykorzystano również „niezliczoną ilość deklaracji lekarskich”. Dokument, w pełni uwzględniając aspekty naukowe, nie tylko przedstawia zasady i moralne oceny badań biomedycznych, ale zawiera konkretne odpowiedzi na nowe pytania bioetyczne, budzące wątpliwości w coraz szerszych kręgach społeczeństwa.

„Historia ludzkości jest (…) świadkiem, że człowiek nadużywał i wciąż nadużywa władzy i zdolności, którymi obdarzył go Bóg, doprowadzając do powstawania różnych form niesprawiedliwej dyskryminacji i ucisku najsłabszych i najbardziej bezbronnych” – zwraca uwagę dokument Kongregacji Nauki Wiary. Podkreśla jednocześnie potrzebę „przeciwstawiania się wszystkim praktykom, prowadzącym do poważnej i niesprawiedliwej dyskryminacji nienarodzonych jeszcze istot ludzkich, które są obdarzone godnością osób, bo one również są stworzone na obraz Boga. Za każdym ‚nie’ wypowiedzianym w wyniku wysiłku rozróżnienia dobra i zła, kryje się wielkie ‚tak’ dla uznania godności i niezbywalnej wartości każdej poszczególnej i niepowtarzalnej istoty ludzkiej powołanej do istnienia” – czytamy w Instrukcji.

Dokument podpisany przez ks. kardynała Williama Levadę, prefekta Kongregacji Nauki Wiary, zaaprobowany przez Ojca Świętego i „skierowany do wiernych i wszystkich tych, którzy szukają prawdy”, ma charakter doktrynalny. Każdy zatem jest w sumieniu zobowiązany do przyjęcia jego treści.


Sebastian Karczewski
drukuj