Mamy obowiązek pokazywać wielkość Jego nauczania

Z ks. Pawłem Dankiem, dyrektorem Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego
Jana Pawła II w Wadowicach, rozmawia Mariusz Kamieniecki

90. rocznica urodzin Jana Pawła II to okazja, aby wrócić do
rodzinnych stron Papieża Polaka. Jaki jest cel zmian planowanych wokół Domu
Rodzinnego Ojca Świętego w Wadowicach?
– Wadowice to miejsce
szczególne, miejsce urodzin, dzieciństwa i młodości Czcigodnego Sługi Bożego
Jana Pawła II. Z tego względu miejsce wyjątkowe dla mieszkańców Małopolski, ale
także dla wszystkich Polaków. Powstał bardzo ambitny projekt przebudowy
kamienicy, w której żył i mieszkał Karol Wojtyła. Chcę tu od razu zaznaczyć, że
mieszkanie, a więc dwa pokoje z kuchnią, nie zostanie zmienione, ale zostanie mu
przywrócony charakter i kształt z lat 20. minionego stulecia. Natomiast
zwiększona będzie powierzchnia dla celów muzealnych. W związku z tym zostaną
zagospodarowane m.in. piwnice, obecnie istniejące sklepy czy korytarze, będzie
poziom „0”, „1”, „poddasze”. Tym sposobem powstanie ponad tysiąc metrów
kwadratowych powierzchni na stworzenie bardzo pięknego, multimedialnego muzeum
poświęconego osobie Ojca Świętego. Inwestycja zostanie sfinansowana przez
ministerstwo kultury i Urząd Marszałkowski w Krakowie.

Czy będzie to inwestycja na wzór Muzeum Powstania
Warszawskiego?
– Zależy nam na zachowaniu podobnej logiki, z jaką
mamy do czynienia w Muzeum Powstania Warszawskiego. Zresztą projektantami Muzeum
Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach są Barbara i Jarosław
Kłaputowie – współprojektanci Muzeum Powstania Warszawskiego. Zależy nam
również, aby poprzez wykorzystanie systemów audiowizualnych, multimedialnych,
ale także poprzez różne sposoby wyrazu ukazać bardzo bogatą symbolikę i jak
najlepiej komunikować się z drugim człowiekiem, m.in. za pomocą obrazu, muzyki
czy słowa. Chodzi przede wszystkim o to, aby współczesnym językiem mówić do
ludzi, zwłaszcza do młodych, którzy osobiście nie znali Ojca Świętego. Wiemy, że
do Domu Rodzinnego Jana Pawła II przybywa bardzo dużo dzieci, młodzieży,
przyjeżdżają wycieczki szkolne z całego kraju, dlatego muzeum zostanie tak
zaprojektowane, by z treściami docierać do każdego człowieka. Stąd troska o jak
najlepszą komunikację.

Czy możemy już dziś powiedzieć, jak będzie wyglądało
muzeum?
– Jest to bardzo duży projekt i dość trudno jest o nim
opowiedzieć w paru słowach. Muzeum będzie prezentowało nie tylko dzieciństwo i
dorastanie Karola Wojtyły w domu rodzinnym, ale po kolei, w sposób
chronologiczny, będzie również ukazywało jego życie w kapłaństwie, czas
biskupiego posługiwania, a częściowo także pontyfikat Papieża Jana Pawła II.
Mogę powiedzieć, że będzie to muzeum religijne. Religijne w tym znaczeniu, że
Ojciec Święty zostanie przedstawiony jako duchowy przewodnik w wierze. To muzeum
nie będzie skupiało się tylko i wyłącznie na Janie Pawle II, ale poprzez Jego
osobę będzie się koncentrowało na Panu Bogu, na Kościele. Chcę też dodać, że na
różnych etapach realizacji tego przedsięwzięcia będziemy o nim informowali i
będziemy się starali pokazywać konkretne szczegóły naszych propozycji i postępy
prowadzonych prac.

Kiedy nowe muzeum zwiedzą pierwsi goście i co z pielgrzymami, którzy
podczas realizacji projektu będą chcieli zobaczyć pamiątki po Ojcu
Świętym?
– Jesteśmy na początku drogi. Muzeum dopiero niejako się
ukonstytuowało, a przed nami najważniejsze sprawy, jak chociażby przygotowanie
przetargów i pierwsze prace budowlane. Znając przebieg procedur przetargowych w
naszym kraju, wiemy, jak to wszystko wygląda. Jesteśmy jednak optymistami i
liczymy, że może już we wrześniu br. uda się ruszyć z pracami. Nie chcę rzucać
słów na wiatr, ale trzeba zakładać, iż przebudowa może potrwać około dwóch lat.
Chcę także uspokoić wszystkich, którzy przyjadą do Wadowic w trakcie prac
remontowych, że w pomieszczeniach jednego z obiektów obok muzeum będzie
przygotowana replika domu i wystawa poświęcona Ojcu Świętemu. Zatem zapraszamy
do Wadowic, także do kościoła, gdzie przyszły Papież został ochrzczony i gdzie
jako ministrant służył do Mszy Świętej.

Proszę powiedzieć, kim dla Księdza był Jan Paweł II i kim pozostaje
dzisiaj?
– Byłem chłopcem, kiedy ks. kard. Wojtyła był metropolitą
naszej archidiecezji krakowskiej. Pamiętam, jak wizytował Wilamowice, skąd
pochodzę. Lata dojrzewania naszego pokolenia były już w blasku pontyfikatu i
nauczania Jana Pawła II i pozostawiły trwały ślad na każdym Polaku, także na
mnie. We wrześniu ubiegłego roku w Krakowie przygotowywałem wystawę pt. „Nie
lękajcie się młodości”, przez którą chciałem powiedzieć, że nasze pokolenie,
które dorastało pod wpływem nauki Jana Pawła II, dzięki Jego wskazaniom mogło
bezpiecznie przejść przez młodość. Teraz, kiedy zabrakło tego Papieża, mamy
obowiązek pokazać uniwersalność Jego nauczania, aby tak jak my korzystaliśmy w
bezpośrednim kontakcie, teraz również młodzi ludzie mogli czerpać z bogactwa
myśli i słów Jana Pawła II. Miałem też wiele okazji do spotkań z Ojcem Świętym
podczas Jego pielgrzymek do Ojczyzny i podczas audiencji w Rzymie. Szczególnie
sobie cenię te niezwykłe spotkania w Watykanie, zwłaszcza wówczas, kiedy
przedstawiałem Ojcu Świętemu projekt przygotowania produkcji filmowej „Tryptyk
rzymski”. Do końca życia pozostaną w mojej pamięci także Msze św. w prywatnej
kaplicy Jana Pawła II. To wielki Boży dar, który noszę w swoim sercu.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj