fot. PAP/Albert Zawada

H. Dobrowolska: Rodzic ma absolutne prawo do decydowania, czy pośle dziecko na tzw. edukację zdrowotną, czy nie. Przedmiot jest dobrowolny i zgodnie z prawem rodzic może z niego wypisać swoje dziecko do 25 września

Rodzic ma absolutne prawo do decydowania, czy pośle dziecko na tzw. edukację zdrowotną, czy nie. Przedmiot jest dobrowolny i zgodnie z prawem rodzic może z niego wypisać swoje dziecko do 25 września. Data początku składania wniosków nie była określona, a więc wszystkie zaświadczenia złożone wcześniej są ważne, ponieważ zawierają wolę rodziców, która została zagwarantowana w Konstytucji RP. Zaświadczenia nadesłane drogą mailową również są ważne, jeżeli był to skan oświadczenia z odręcznym podpisem – wskazała Hanna Dobrowolska, koordynator Koalicji na rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Jeszcze do czwartku, 25 września, rodzice mogą wypisać swoje dzieci z tzw. edukacji zdrowotnej. Przedmiot ten ma charakter dobrowolny, a prawo umożliwia wypisanie dziecka. Nie określono konkretnej daty rozpoczęcia składania wniosków, dlatego wszystkie złożone wcześniej zaświadczenia są ważne. Również skany podpisanych odręcznie oświadczeń przesłane mailowo mają moc prawną.

Rodzic ma absolutne prawo do decydowania, czy pośle dziecko na tzw. edukację zdrowotną, czy nie. Przedmiot jest dobrowolny i zgodnie z prawem rodzic może z niego wypisać swoje dziecko do 25 września. Data początku składania wniosków nie była określona, a więc wszystkie zaświadczenia złożone wcześniej są ważne, ponieważ zawierają wolę rodziców, która została zagwarantowana w Konstytucji RP. Zaświadczenia nadesłane drogą mailową również są ważne, jeżeli był to skan oświadczenia z odręcznym podpisem – oznajmiła Hanna Dobrowolska.

W ostatnim czasie w wielu szkołach dochodzi do działań, które wywierają silną presję na rodziców i uczniów, często przybierając formę propagandy ukrywającej rzeczywisty charakter zajęć. W materiałach promujących tzw. edukację zdrowotną pomija się istotny komponent, jakim jest edukacja seksualna, mimo że jest on oficjalnie zawarty w podstawie programowej. Wobec tych niepokojących praktyk szczególnie ważne staje się zachowanie zdrowego rozsądku i świadomości praw rodziców.

Wszystkie punkty z rozporządzenia, które wydała minister Barbara Nowacka, są naruszane na różnych poziomach i w różny sposób. To zjawisko jest powszechne i bardzo niebezpieczne, dlatego że ma znamiona działań opresyjnych. Tutaj już właściwie oddalamy się od prawa do wyboru. Tworzy się gigantyczną presję. W tej chwili szkoły są zasypywane ulotkami pseudoinformacyjnymi, tzn. propagandowym na rzecz tzw. edukacji zdrowotnej. W nich wszystkich ukrywany jest aspekt edukacji seksualnej, która zawarta jest jako komponent w rozdziale 10 podstawy programowej tego przedmiotu, więc o niej się nie mówi, a mówi się o zdrowym żywieniu i dobrostanie ucznia. Propaganda w tej chwili płynie falą. Zdrowy rozsądek rodziców nakazuje rozeznać sytuację. Jeżeli coś jest wmawiane nam jako jedynie słuszne, to Polak zawsze potrafił się otrząsnąć ze wszelkiej propagandy i potrafił wybrać zdroworozsądkowo to, co jest słuszne i prawdziwe. Zajęcia organizowane przed spotkaniami z rodzicami, przymuszanie dzieci do uczestnictwa w lekcjach, z których są wypisane, to wszystko są zabiegi absolutnie bezprawne – zauważyła koordynator Koalicji na rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły.

W odpowiedzi na liczne sygnały o naruszeniach prawa w związku z wprowadzaniem nowego przedmiotu, Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris oferuje pomoc prawną dla rodziców i opiekunów. Każdy przypadek przekroczenia uprawnień przez szkołę lub jej pracowników można zgłaszać. Niewykluczone będzie także podjęcie kroków prawnych przeciwko dyrektorom szkół łamiącym przepisy.

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris zaproponował pomoc w sytuacjach wszelkich naruszeń. Przypadki przekraczania prawa można zgłaszać na email [email protected]. W ramach wsparcia Instytut nie wyklucza złożenia skargi przeciwko dyrektorom szkół działającym z naruszeniem prawa. Jeżeli rodzice stwierdzą, że są powody ku temu, aby takie doniesienie złożyć, wówczas przed sądami będą dociekać swoich praw w wypadku skrajnych naruszeń, np. szykanowania i dyskryminacji dzieci – powiedziała gość „Aktualności dnia”.

Coraz więcej rodziców zgłasza niepokojące przypadki fałszowania informacji w dziennikach elektronicznych. Mimo wcześniejszego wypisania dziecka z tzw. edukacji zdrowotnej, przedmiot ten nadal widnieje w systemie jako obecność usprawiedliwiona, co oznacza, że dziecko formalnie jest wykazywane jako uczestnik zajęć. Taka praktyka nie tylko narusza wolę rodziców, ale również sztucznie zawyża frekwencję, co może zostać wykorzystane w przyszłości do legitymizowania przedmiotu.

Bardzo wielu rodziców, którzy zdecydowali się wypisać dzieci z tego przedmiotu, otrzymują przez dziennik elektroniczny zestaw przedmiotów, które są przypisane do danego dziecka. Tam pomimo wypisania pojawia się tzw. edukacja zdrowotna z adnotacją, że jest to obecność usprawiedliwiona. To oznacza, iż dziecko zostało wpisane do systemu jako to, które w zajęciach uczestniczy. Fałszowana jest całkowicie wola rodziców, aby zaprotestować temu przedmiotowi poprzez wypisanie. Jednocześnie te dzieci będą wliczone do ogólnej puli frekwencyjnej. Uczciwi dyrektorzy takiego procederu nie stosują, nie mają w dzienniku elektronicznym tego przedmiotu, bo jeśli dziecko zostało wypisane, to przedmiot nie widnieje na liście przedmiotów danego ucznia. Taki proceder fałszowania obecności sprawi, że za rok dowiemy się, iż frekwencja na przedmiocie była bardzo dobra, a my wiemy, że ona w tej chwili naprawdę jest niska. Utwierdzamy rodziców, by zademonstrowali swoją wolę, dlatego że to będzie rzutowało niezależnie od ich motywacji na wszystkie dzieci w polskich szkołach. Zwracam uwagę na to, aby rodzice, którzy wypisali już swoje dzieci, dobrze sprawdzili w dzienniku elektronicznym, jaki jest status tego przedmiotu w stosunku do ich własnego. Jeżeli stwierdzą, że tam pojawia się zapis mówiący o tym, iż dziecko jest zwolnione, usprawiedliwione i tak dalej, to jest to naruszenie prawa i wobec tego protestujmy. Nie prześpimy tego momentu, bo jest on kluczowy dla rozwiązań w przyszłym roku, które ministerstwo będzie próbowało zastosować – akcentowała Hanna Dobrowolska.

Całą rozmowę z Hanną Dobrowolską można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj