fot. PAP/DPA

Echa listu francuskich europosłów domagających się ustanowienia Strasburga wyłączną siedzibą PE

Nie milkną echa apelu francuskich eurodeputowanych, którzy w liście otwartym do prezydenta Emmanuela Macrona domagali się, aby Strasburg był wyłączną siedzibą Parlamentu Europejskiego.

W ocenie republikańskich polityków pandemia osłabiła pozycję Strasburga. Są też inni eurodeputowani z różnych krajów, którzy uważają, że brukselska siedziba w zupełności wystarczy do przeprowadzenia np. posiedzeń plenarnych.

W tle sprawy jest kwestia generowania niepotrzebnych kosztów.

Francuscy eurodeputowani z partii republikańskiej mogą pisać listy w sprawie Strasburga, ale miasto Bruksela, gdzie mieszczą się główne instytucje unijne, rządzi się swoimi prawami.

Zyski miasta Strasburg, gdzie zgodnie z ustaleniami europosłowie spotykali się 12 razy do roku, były ogromne. Teraz koronawirus pokrzyżował sprawę i od marca 2020 roku nie ma we Francji sesji plenarnych.

2 lata temu Parlament Europejski w swojej rezolucji zauważył, że zgodnie z analizą Europejskiego Trybunału Obrachunkowego z 2014 r. koszty geograficznego rozproszenia Europarlamentu szacuje się na 114 mln euro rocznie. Prowadzi to także do 78 proc. wszystkich podróży służbowych pracowników PE, a skutki środowiskowe wynoszą od 11 do 19 tys. ton emisji dwutlenku węgla.

Oprócz zasilania francuskich hoteli czy restauracji przez lata przewożono różne dokumenty z Brukseli do Strasburga i z powrotem.

Były wiceprzewodniczący PE, europoseł Ryszard Czarnecki, odnosi się do obecnych wątpliwości deputowanych, czy rzeczywiście jest sens, by Parlament Europejski wciąż miał trzy siedziby.

– Poza Brukselą jest Strasburg i Luksemburg, do którego europosłowie nie jeżdżą, ale znajdują się tam służby administracyjne i finansowe. W sytuacji kryzysu, gdy jest znacznie więcej ważnych potrzeb, na które można przeznaczyć pieniądze, redukcja z trzech siedzib Europarlamentu do jednej uzyskałaby społeczną akceptację. Warto taką decyzję podjąć – mówi europoseł Ryszard Czarnecki.

Dołączony do traktatów protokół szósty stanowi, iż PE ma siedzibę w Strasburgu, gdzie odbywa się 12 posiedzeń plenarnych. Aby zlikwidować Strasburg, należałoby osiągnąć porozumienie w tej sprawie.

 

Dawid Nahajowski/RIRM

drukuj