fot. Monika Bilska

PE przyjął sprawozdanie ws. ustanowienia unijnego mechanizmu praworządności i praw podstawowych

Parlament Europejski w Brukseli zdecydowaną większością głosów przyjął sprawozdanie w sprawie ustanowienia unijnego mechanizmu dotyczącego demokracji, praworządności i praw podstawowych w Unii.

Przepadły poprawki złożone przez posłów z grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

Polscy deputowani z frakcji EKR chcieli, aby w dokumencie znalazło się stanowisko Parlamentu Europejskiego mówiące o tym, że odpowiednie artykuły traktatów dot. środków zaradczych i sankcji wobec państw członkowskich są już wyczerpujące.

Ciekawą poprawkę złożył europoseł Rob Rooken z Holandii, który domagał się od PE, aby ten podkreślił w raporcie, że ponadnarodowy mechanizm monitorowania praworządności i praw podstawowych nie może stać się znajdującym się poza jakąkolwiek kontrolą trybunałem realizującym własny program polityczny oraz że zasada polityczności wymaga, aby wyłonione w wyborach krajowe rządy, parlamenty oraz krajowe sądy nadal ponosiły główną odpowiedzialność za ochronę praw podstawowych w sposób odpowiadający kulturze danego kraju, priorytetom politycznym, a przede wszystkim krajowej opinii publicznej oddającej głos w wyborach. Te wszystkie zdania nie uzyskały dziś aprobaty PE.

Europosłowie przyjęli z kolei propozycje ustanowienia mechanizmu Unii na rzecz demokracji, praworządności i praw podstawowych, który – jak mówi przyjęty zapis – miałby być regulowany porozumieniem międzyinstytucjonalnym między trzema instytucjami oraz składać  się z rocznego cyklu monitorowania wartości Unii, obejmować wszystkie aspekty art. 2 Traktatu z Lizbony i być stosowanym – jak zapisano – w sposób jednakowy, obiektywny i sprawiedliwy wobec wszystkich państw członkowskich, przy jednoczesnym poszanowaniu zasad pomocniczości i proporcjonalności.

Dawid Nahajowski/RIRM

drukuj