Ciąg dalszy konfliktu wokół TK

W piątek parlament zakończył prace nad nową ustawą o Trybunale Konstytucyjnym. Sejm przyjął poprawki zgłoszone przez Senat. Teraz ustawa trafi do prezydenta. Andrzej Duda będzie miał 21 dni na podjęcie decyzji co do jej przyszłości.

Większość poprawek zgłoszonych przez Senat wychodzi naprzeciw oczekiwaniom opozycji, środowisk prawniczych oraz Trybunałowi Konstytucyjnemu.  Nowe przepisy wypełniają też większość zaleceń Komisji Weneckiej.

Uczyniliśmy wielki krok do przodu i powinniśmy się z tego cieszyć. Trybunał Konstytucyjny otrzymuje podstawę prawną do działania, taką podstawę, która przez nikogo nie będzie kwestionowana – podkreślał Bartłomiej Wróblewski z PiS-u.

Zdaniem opozycji tryb pracy nad ustawą naruszył procedury legislacyjne, zaś część jej zapisów jest niekonstytucyjna i wcale nie uwzględnia zaleceń Komisji Weneckiej.

– Kolejny wstyd, kolejna hańba, kolejny skandal w wykonaniu Prawa i Sprawiedliwości – mówił Borys Budka, poseł PO.

Nowe przepisy tuż po głosowaniu zakwestionował także sam prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński, który zaapelował do prezydenta, by zawetował nowelizację lub odesłał ją do Trybunału.

– Czuwa pan nad przestrzeganiem Konstytucji, a więc przede wszystkim zasady demokratycznego państwa prawnego. Jest pan zatem strażnikiem, m.in. przestrzegania zasady rozdziału i równoważenia władz – zaznaczał prezes TK.

Zdaniem Rafała Grupińskiego, szefa klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, prezes Andrzej Rzepliński ma „ciężki orzech do zgryzienia”, bo za chwilę będzie miał przed sobą ustawę, której przepisy są sprzeczne z wcześniejszymi orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego.

– To jest naturalne, że prezes Andrzej Rzepliński prosi prezydenta, żeby tę ustawę, albo nie podpisywał, albo skierował do Trybunału do oceny, ponieważ tam jest tylko 14-to dniowe vacatio legis i w istocie TK nie ma ruchu, to znaczy wejdzie w życie ustawa, która jest sprzeczna z wcześniejszymi decyzjami Trybunału Konstytucyjnego o przepisach niekonstytucyjnych – podkreślał Rafał Grupiński.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego od dawna jest czołowym politykiem Platformy mocno zaangażowanym w spór polityczny wokół Trybunału – uważa Jarosław Sellin – wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego.

– To jest oczywiście kolejny dowód na to, że Andrzej Rzepliński stał się politykiem, a nie prezesem Trybunału Konstytucyjnego, który powinien po prostu spokojnie rozpatrywać konstytucyjność bądź niekonstytucyjność zapisów ustawy, które Sejm i Senat uchwaliły – wskazywał Jarosław Sellin.

Teraz nowa ustawa trafi do podpisu prezydenta. Jeśli Andrzej Duda ją podpisze, to zastąpi ona dotychczasową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym z czerwca ubiegłego roku.

TV Trwam News/RIRM

drukuj