fot. PAP/Marcin Obara

Trybunał Konstytucyjny bada dziś zgodność tzw. przesłanki eugenicznej z polską konstytucją

Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie bada dziś zgodność tzw. przesłanki eugenicznej z polską konstytucją. Sędziowie mają rozstrzygnąć, czy ustawowy zapis dopuszczający tzw. aborcję ze względu na podejrzenie u nienarodzonego dziecka ciężkiej choroby jest konstytucyjny.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Julia Przyłębska, rozpoczynając rozprawę, poinformowała, że do sprawy wpłynęła opinia m.in. Rzecznika Praw Dziecka, który poparł wniosek i argumentację posłów.

– Wskazał, iż ochrona życia ludzkiego wynika zarówno z konstytucji, jak i wiążących Polskę przepisów prawa międzynarodowego. Przytoczył tezy z dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z którymi wartość konstytucyjnie chronionego dobra, jakim jest życie ludzkie, w tym życie rozwijające się w fazie prenatalnej, nie może być różnicowane – powiedziała Julia Przyłębska.

Następnie sędziowie Trybunału słuchali stanowisk stron postępowania. Jako pierwszy głos zabrał przedstawiciel wnioskodawców poseł Bartłomiej Wróblewski.

Jak wskazał, analiza zaskarżonej regulacji prowadzi do wniosku, że samo prawdopodobieństwo, a nie fakt upośledzenia bądź choroby dziecka poczętego może zdecydować o dopuszczeniu tzw. aborcji.

– Wykładnia przesłanki ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu prowadzi do wniosku, że umożliwia to przerywanie ciąży w sytuacji, gdy upośledzenie dziecka w żaden sposób nie zagraża jego życiu, ani rozwojowi umysłowemu. Uznanie za dopuszczalne przerywanie ciąży w sytuacji zdiagnozowania np. Zespołu Turnera albo niewykształcenia jednej dłoni wskazuje, że nawet obiektywna wykładnia tej przesłanki nie chroni przed daleko idącymi konsekwencjami w postaci selekcji jednostek niewątpliwie zdolnych do życia, w tym zdolnych do ukończenia uniwersytetu i wykonywania zawodów zaufania publicznego np. osoby z Zespołem Turnera wykonują w Polsce zawód lekarza – podkreślił Bartłomiej Wróblewski.

W postępowaniu biorą udział m.in. przedstawiciele Sejmu i Prokurator Generalny. Do sprawy nie przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich.

Uznaniu za niekonstytucyjne przepisów, które zezwalają na eugenikę chorych dzieci, sprzeciwiają się środowiska lewicowo–liberalne i feministyczne. Prawnej ochrony takich dzieci od lat domagają się m.in. środowiska pro-life.

 

RIRM

drukuj