fot. PAP/Tomasz Gzell

Walka o los 4-letniej Ines

Kolejna odsłona sporu o 4-letnią Ines. Sprawą zajmie się Trybunał Konstytucyjny, który rozpatrzy wniosek o wstrzymanie przymusowego przekazania dziecka ojcu z Belgii.

Ines urodziła się w Polsce. Wraz z matką niedługo później wyjechała do Belgii. Mieszkał tam partner matki i ojciec dziecka. Para rozstała się, kiedy dziewczynka miała rok. Kobieta wróciła do kraju, a między rodzicami rozpoczęła się sądowa batalia o Ines. Belgijski sąd przyznał wyłączną opiekę nad dzieckiem ojcu. Wyrok budził wątpliwości. Polscy śledczy nie wykluczali, że sąd został wprowadzony w błąd. Kiedy zmarła matka Ines, dziewczynką zajęła się babcia. Dziecko boi się wyjazdu do Belgii. W całej sprawie interweniował resort sprawiedliwości. Bój wciąż nie jest zakończony.

https://twitter.com/mwojcik_/status/1293057174697054210

– Wraca sprawa 4-letniej dziewczynki, o którą toczy się batalia prawna pomiędzy Polską i Belgią. Do Trybunału Konstytucyjnego wpłynęła skarga dotycząca przepisów uniemożliwiających udział babci w sprawie wraz z wnioskiem o wstrzymanie przymusowego odebrania dziecka – informuje Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości.

Polskie sądy już trzy razy zlecały przymusowe przekazanie dziecka ojcu w Belgii. Kurator za każdym razem musiał odstąpić od czynności. Dziewczynka płakała, tuliła się do babci. Mediacje w sprawie 4-letniej Ines podejmował rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak.

TV Trwam News

drukuj