fot. flickr.com

Wpływ wyroku Trybunału Konstytucyjnego na relacje Polska-Unia Europejska

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego może być podstawą do ignorowania orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczącego naszego sądownictwa – mówił wiceminister spraw zagranicznych, Paweł Jabłoński. Wyroki Trybunału Konstytucyjnego nie mogą być ignorowane przez sędziów – wskazali prawnicy.

Trybunał Konstytucyjny orzekł w czwartek, że unijne organy mogą ingerować jedynie w obszarach niewykraczających poza traktaty UE. Wyrok nie oznacza wypowiedzenia unijnych traktatów – zaznaczył Piotr Żyłko.

– Jest to bezpiecznik przed nadmierną ingerencją organizacji międzynarodowej, jaką jest UE w wewnętrzne sprawy Polski – mówił radca prawny.

TK podkreślił, że Unia nie otrzymała zgody Polski na ingerencję w sądownictwo. Wiceminister spraw zagranicznych, Paweł Jabłoński, nie wykluczył, że wyrok będzie podstawą do niewykonywania wyroków TSUE dotyczących sądownictwa.

– Respektujemy prawo, które wyprzedza ustawę. Umowa międzynarodowa jest w naszym porządku prawnym ważniejsza od ustawy, ale nie może być ważniejsza od konstytucji – powiedział wiceszef MSZ.

Jak zaakcentowała Iwona Tworzydło-Woźniak, adwokat, wyrok będzie miał wpływ na polskie orzecznictwo, ale też ewentualne kary dla sędziów.

– Jak będzie interpretowany stan wskazany przez TK w tych wyrokach. Wszyscy zobowiązani są do stosowania się do wyroków TK – oznajmiła adwokat.

Wyrok TK skrytykowała opozycja. Poseł Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przekonywała, że niesie on ze sobą poważne konsekwencje.

– Albo zmiana konstytucji, tak żeby była zgodna z traktatami unijnymi, albo wniosek o zmiane traktatów unijnych, tak żeby nie budziły wątpliwości w kontekście polskiej konstytucji, albo rozstanie z UE – mówiła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Jak wskazał na antenie TV Trwam wiceprezes Instytutu Ordo Iuris, dr Tymoteusz Zych, nie tylko nasz Trybunał sprzeciwił się poszerzaniu unijnych kompetencji.

– Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy, Czechy, Litwa i wszędzie w każdym z tych państw mieliśmy do czynienia z tą samą tezą – powiedział dr Tymoteusz Zych.

Niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny wskazał, że wyroki TSUE podlegają jego kontroli i mogą zostać pominięte. Czeski Sąd Konstytucyjny zezwolił na cofnięcie kompetencji i niestosowanie orzeczeń, jeśli TSUE przekroczy ustalone granice. Do tych państw KE nie ma zastrzeżeń – zauważył wiceminister sprawiedliwości, Sebastian Kaleta.

– Jeśli stosują podwójne standardy, a my grzecznie skłaniamy głowy, to niestety raczej oni będą zyskiwać przewagę, a nie my – oznajmił wiceszef resortu sprawiedliwości na antenie RMF FM.

Wiceminister dodał, że resort przygotował scenariusze mające zapobiec dalszemu blokowaniu przez Komisję Europejską Krajowego Planu Odbudowy. Postawa Komisji może być nieugięta.

– Straszy się nas pozbawieniem funduszy, które de facto przez płacenie składek się nam należą – powiedział Piotr Żyłko, radca prawny.

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego, sędzia Małgorzata Manowska, nie wskazała, czy wyrok TK wpłynie na przyszłość Izby Dyscyplinarnej SN. O jej likwidację za pomocą TSUE walczy KE. Wcześniej sędzia zarządziła zawieszenie Izby, aby dać KE czas na refleksję.

– Dać podmiotom, którym przysługuje inicjatywa legislacyjna czas na podjęcie decyzji w kwestii ewentualnych zmian w przepisach kwestionowanych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Europejski Trybunał Praw Człowieka. Ta decyzja nie powinna być podjęta pod groźbą kar finansowych – zaakcentowała Małgorzata Manowska dla „Dziennika Gazety Prawnej”.

26 sędziów TK w stanie spoczynku wystosowało list, w którym broni TSUE.

– Nieprawdą jest, że TSUE wymaga od polskich sądów zaniechania przestrzegania i stosowania Konstytucji jako nadrzędnego prawa RP. Nieprawdą jest, że stosowania przez polskie sądy prawa unijnego nie da się pogodzić ze stosowaniem przez nie Konstytucji – wskazali sędziowie w oświadczeniu opublikowanym przez PAP.

Jeszcze kilkanaście lat temu ci sami sędziowie prezentowali inne stanowisko – podkreślił wiceminister Paweł Jabłoński.

– W składach pod przewodnictwem prof. Marka Safiana, prof. Rzeplińskiego, także prezesa Stępnia wydawał orzeczenia dokładnie o takiej treści: na terytorium Polski pierwszeństwo ma polska konstytucja – podsumował Paweł Jabłoński.

Wyrok TK zapadł głosami 12 z 14 sędziów Trybunału.

TV Trwam News

drukuj