fot. PAP/EPA

Bruksela: Drugi dzień unijnego szczytu ws. Brexitu

Przywódcy państw Unii Europejskiej będą dziś w Brukseli rozmawiali o konsekwencjach Brexitu. Dziś drugi dzień unijnego szczytu w tej sprawie.  

Drugi dzień unijnego szczytu będzie poświęcony głównie konsekwencjom Brexitu. Szef Rady Europejskiej Donald Tusk zapowiedział wczoraj, że po formalnym zakończeniu odbędą się dzisiaj nieoficjalne rozmowy bez udziału Wielkiej Brytanii. Jakiekolwiek negocjacje z Brytyjczykami na temat warunków Brexitu i przyszłych relacji będą mogły rozpocząć się dopiero po złożeniu przez Londyn notyfikacji o zamiarze wyjścia ze Wspólnoty.

– Liderzy rozumieją, że potrzebny jest teraz jakiś czas, aby umożliwić uporządkowanie spraw w Wielkiej Brytanii, ale oczekują również, że zamierzenia rządu tego kraju zostaną określone tak szybko, jak to możliwe. To było bardzo jasne przesłanie, które – wierzę w to – premier Cameron zabierze z powrotem do Londynu- mówi szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron podczas pierwszego dnia szczytu podkreślał, że jego kraj nie może odwrócić się plecami do Europy.

– Wyjaśnię, dlaczego Wielka Brytania opuszcza Unię Europejską, ale chcę, by ten proces był konstruktywny. Mam nadzieję, że jest to możliwe – podkreśla David Cameron.

Na to, że negocjacje z Wielką Brytanią będą konstruktywne, liczy również kanclerz Niemiec Angela Merkel.

– Ważne jest dla mnie to, że nadal widzimy Wielką Brytanię jako przyjaciela i partnera, chociaż obserwujemy decyzję, której jest nam wszystkim żal – wskazuje Angela Merkel.

Unia Europejska zastanawia się, jaka będzie jej przyszłość. Francja jako jeden z krajów założycielskich wspólnoty stawia na jeszcze większą integrację.

 – Musimy zorganizować strefę euro w bardziej demokratyczny sposób, aby móc ujednolicić politykę fiskalną i społeczną – twierdzi prezydent Francji Francois Hollande.

Kluczowe jest teraz pytanie, w jakim kierunku pójdzie UE. Czy czeka nas powrót do wspólnoty gospodarczej, a może superpaństwo z jedną armią, służbami specjalnymi, wspólnym prawem karnym i jedną polityką fiskalną.

– Jeżeli elity UE, które wykazały się zupełną niezdolnością ani przewidywania, ani rządzenia, nie zostaną wymienione i to w sposób demokratyczny na ludzi inteligentnych, myślących przyszłościowo, to takie pomysły należy uznać za absolutnie błędne i niepożądane – mówi politolog dr Lucyna Kulińska.

Własne propozycje ma również Polska – to nowy traktat i wzmocnienie roli Rady Europejskiej.

– Są dość radykalne. Myślimy o tym, aby główną rolę w UE przejęła Rada Europejska a nie komisja. Myślimy o nowym traktacie europejskim – wskazuje minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski.

Nie da się ukryć, że najbliższe dni i miesiące będą kluczowe dla przyszłości UE. Niewykluczone, że we wrześniu odbędzie się kolejny nieformalny szczyt 27 państw Unii bez Wielkiej Brytanii. Wówczas ma być kontynuowana dyskusja o konsekwencjach Brexitu. Spotkanie miałoby się odbyć w Bratysławie, stolicy Słowacji, która od lipca obejmuje na pół roku przewodnictwo w Unii.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj