fot. sxc.hu

Bezpłatny podręcznik bez nadzoru?

Ustawa o oświacie, która otwiera ministerstwu edukacji drogę do przygotowania bezpłatnych podręczników dla najmłodszych uczniów trafi do podpisu prezydenta. Senat nie wprowadził poprawek do noweli.

Już na początku prac w Sejmie opozycja zgłaszała zastrzeżenia do rządowych propozycji. Wytykała m.in. zniesienie obowiązku podania do 15 czerwca listy proponowanych podręczników. Rodzice mieli wówczas czas, by kupić książki używane.

Poseł Marzena Wróbel powiedziała, że kontrowersje wzbudza chociażby to, że nowy podręcznik będzie oddany do użytku już po przygotowaniu i wydrukowaniu.

– W praktyce będzie to oznaczało, że on nie zostanie sprawdzony pod względem merytorycznym, dydaktycznym, wychowawczym, a nawet językowym. My jako rodzice, czy dziadkowie nie wiemy czy w tych podręcznikach nie znajdą się elementy ideologii gender. Nikt tego nie sprawdzi. Nie wiemy czy nie zostaną wprowadzone skandaliczne standardy wychowania seksualnego, które są w tej chwili proponowane chociażby przez WHO – powiedziała poseł Marzena Wróbel.

Uczniowie pierwszych klas szkoły podstawowej mają otrzymać podręcznik 1 września br. Będzie się składał z czterech części: polonistycznej, matematycznej, przyrodniczej i społecznej. Pierwsza część podręcznika ma być przedstawiona za dwa miesiące.

RIRM

drukuj