fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Rzecznik Praw Dziecka: polska szkoła powinna uczyć samodzielnego myślenia

Chorobą polskiej szkoły jest test, dawanie do wyboru gotowych odpowiedzi. Szkoła powinna uczyć samodzielnego myślenia, analizowania i kreatywności – powiedział w dniu rozpoczęcia roku szkolnego Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak.

W środę dla dzieci i młodzieży z 20 tys. szkół rozpoczyna się rok szkolny 2021/2022. Wszyscy uczniowie i słuchacze będą uczyć się w szkole w trybie stacjonarnym. Ministerstwo Edukacji i Nauki podkreślało, że jest to potrzebne uczniom. Jednak ze względu na pandemię COVID-19 zajęcia w szkołach i placówkach oświatowych odbywać się będą w reżimie sanitarnym, zgodnie z wytycznymi, które opracowały MEiN we współpracy z MZ i GIS.

O powrocie uczniów do nauki stacjonarnej oraz nauczaniu w polskich szkołach PAP rozmawiała z rzecznikiem praw dziecka Mikołajem Pawlakiem.

Rzecznik podkreślił, że „powrót dzieci do nauki stacjonarnej to obecnie najbardziej pożądana forma nauki”.

„Ważne jest, by odbudować to, co straciliśmy w relacjach międzyludzkich w perspektywie ostatniego półtora roku” – wskazał Pawlak.

Rzecznik Praw Dziecka zwrócił uwagę, że dla dzieci istotne będzie wsparcie nauczycieli i rodziców, ponieważ w szkołach brakuje psychologów. Według niego, na ok. 20 tys. szkół w Polsce przypada ok. 11 tys. psychologów.

Zaznaczył też, że „nauczyciele muszą być wyczuleni”.

„Poziom wsparcia szkoły, przedszkola musi być wyostrzony. Tylko tak możemy zmniejszać ryzyko pojawiania się największych problemów. Proszę o wzajemną współpracę nauczycieli i wychowawców z rodzicami. To nadzwyczajna sytuacja i dzieci potrzebują naszej pomocy” – powiedział Pawlak.

Rzecznik pytany, czy szkoły w Polsce kształcą młodych w odpowiedni sposób, odparł, że „chorobą polskiej szkoły jest test, dawanie uczniom do wyboru gotowych odpowiedzi”.

„Do testu można się przygotować, mając rzetelną wiedzę – znając historię czy treść książki, ale można też wykuć na blachę broszurę z pytaniami testowymi i gotowymi odpowiedziami, a to nie uczy konstruktywnego myślenia, co jest w życiu najbardziej potrzebne” – stwierdził Pawlak.

Zdaniem RPD, w edukacji należy położyć nacisk na samodzielne, analityczne myślenie – zarówno w naukach humanistycznych, jak i ścisłych.

„Szkoła powinna się zmieniać w kierunku uczenia samodzielnego myślenia i analizowania. Powinna pokazywać młodym ludziom, jaka jest różnorodność możliwych rozwiązań, dawać im szansę na ich poznanie i na stworzenie własnych. Musimy uczyć ich ciekawości świata, kreatywności, bycia twórczym nie odtwórczym, to jest niesłychanie ważne z perspektywy ich rozwoju” – podkreślił Pawlak.

Rzecznik zwrócił też uwagę na problem niskiego czytelnictwa wśród dzieci i obniżenia poziomu zdawalności egzaminów.

„Dzieci czytają zbyt mało książek. Ograniczanie się do szybkich internetowych komunikatów to ograniczanie wyobraźni. (…) Nie możemy też mówić, że wynik 45 proc. na egzaminie maturalnym jest wspaniały. Nie jest, to zaniżanie poziomu, droga donikąd. Gdy młody człowiek po maturze pójdzie do pracy, to szef nie będzie wymagał od niego 45 proc., ale 100 proc.” – powiedział Pawlak.

Zaznaczył, że „należy dążyć nie tylko do poprawy statystycznych wyników edukacji, lecz przede wszystkim do tego, żeby dzieciom się chciało rozwijać nawet wtedy, kiedy nie są do tego zmobilizowane”.

RPD wskazał, że ważna jest też nie liczba godzin religii i etyki, lecz wychowanie.

„Musimy wychowywać dzieci na prawych ludzi, wpajając im najważniejsze wartości” – stwierdził Pawlak.

Rzecznik, odnosząc się do wartości zapisanych w preambule Konstytucji RP, podkreślił, że „kto będzie wychowany do wartości, będących źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, będzie prawym człowiekiem”. Zaapelował o przekazywanie podczas nauczania wskazanych wartości i wychowywaniem w ich duchu.

Mikołaj Pawlak pełni funkcję Rzecznika Praw Dziecka od 2018 r.

PAP

drukuj