fot. flickr.com

W 2017 będzie można przeszkolić ponad 20 tys. wojskowych

W 2017 roku będzie można powołać na ćwiczenia wojskowe ponad 20 tys. osób – wynika z przedstawionego właśnie projektu rozporządzenia Rady Ministrów.

Na ćwiczenia będzie można powołać maksymalnie 20 tys. żołnierzy Narodowych Sił Rezerwowych i ponad 1500 żołnierzy rezerwy oraz osób przeniesionych do rezerwy, które nie są żołnierzami rezerwy.

Część ekspertów zwraca uwagę, że przeszkolenie tak dużej liczby rezerwistów może pogorszyć jakość szkolenia.

Prof. Romuald Szeremietiew, były wiceminister obrony narodowej, zwraca uwagę, że w kwestii szkolenia rezerwistów resort obrony narodowej stoi przed dylematem.

– Jest to kłopot polegający na tym, że my w tej chwili borykamy się ze skutkami decyzji, które podjęli poprzedni ministrowie wtedy, kiedy rządzący wpadli na pomysł, żeby zrezygnować z zasadniczej służby wojskowej i w związku z tym po prostu zlikwidowano de facto ten stały proces szkolenia, ponieważ nie było poboru i ludzie tego szkolenia nie prowadzili. Teraz kwestia jest taka, że nowe kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej zdaje sobie sprawę z tego, że powinniśmy mieć szkolone rezerwy, a z drugiej strony odziedziczyło, jak powiedziałem, sytuację, w której szkolenie w większym wymiarze może spowodować rzeczywiście różnego rodzaju perturbacje – wyjaśnia prof. Romuald Szeremietiew.

W latach 2009-2012, po zmianach dotyczących profesjonalizacji armii,  rezerwiści nie byli wzywani na ćwiczenia.

Powrót do obowiązkowych przeszkoleń nastąpił, gdy jednostki zawodowych żołnierzy mogły zorganizować ćwiczenia.

W 2014 roku w ćwiczeniach wzięło udział około 7 tys. rezerwistów, w ubiegłym roku było to już około 20 tys.

RIRM

drukuj