fot. TV Trwam

Sędzia K. Borszowska-Moszowska: Najgorsze, co nam się może zdarzyć w obecnych czasach jako społeczeństwu, są dezinformacja, zakłamanie i brak prawdziwej wiedzy

Najgorsze, co nam się może zdarzyć w obecnych czasach jako społeczeństwu, są dezinformacja, zakłamanie i brak prawdziwej wiedzy. Bardzo duża część społeczeństwa nie chce – niestety – sama się przekonać, otworzyć przepisów, skonfrontować i podjąć decyzję. Woli opierać się na tym, co powie jeden czy drugi autorytet – powiedziała sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, rzecznik stowarzyszenia Veritas Et Ius w Służbie Narodowi, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

W czwartek odbyło się pierwsze posiedzenie nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Jej przewodniczącym został  sędzia Dariusz Zawistowski. Sędzia wraca do Rady po tym, jak 8 lat temu zrezygnował z przewodniczenia Radą, protestując przeciwko reformom PiS-u [czytaj więcej].

Wokół członków KRS pojawił się jednak pewien problem. Jak zauważyła sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, obowiązująca ustawa przewiduje, że wyboru dokonuje Sejm. Tymczasem minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, przekonuje, iż to sędziowie wybrali sędziów do KRS.

– Jak sięgniemy do Konstytucji RP, to artykuł 187 mówi o tym, że sposób wyboru określa ustawa i odsyła do ustawy. Ustawa póki co nie zmieniła się, tak więc jest ta sama, która była przez wiele lat kontestowana przez ministra (Waldemara Żurka – przyp. red.) oraz jego środowisko. Ona wprost mówi w artykule 9a, iż sędziów wybiera Sejm. Skoro zatem konstytucja odsyła do ustawy, a ustawa mówi, że wybiera Sejm, a mamy sytuację, w której wybór nie jest dokonany de facto przez Sejm, tylko jest wyborem dokonanym przez środowisko sędziowskie w trybie pozaprawnej procedury, to na pierwszy rzut oka widać, iż ten organ nie może być w tym zakresie powołany zgodnie z przepisami prawa. Sam pan minister nam to pokazuje. Cieszę się, że mogę pana ministra pochwalić, że sam się do tego przyznaje – wskazała sędzia Kamila Borszowska-Moszowska.

Pozostaje pytanie o to, jaką odpowiedzialność poniesie minister sprawiedliwości w tej sprawie.

– Pan minister ponosi odpowiedzialność z artykułu 231 Kodeksu karnego, czyli za przekroczenie uprawień lub niedopełnienie obowiązków. Wiemy, że to on był jednym z inicjatorów tego trybu wyborczego, gdzie były prawybory, które nie miały podstawy prawnej (…). Jeżeli chodzi o stowarzyszenia, wiemy, iż obecnie samą konstytucyjnością ustawy o KRS zajmuje się Trybunał Konstytucyjny, a to jedyny organ, który będzie mógł się wiążącą wypowiedzieć w zakresie konstytucyjności tych przepisów – zauważyła gość Radia Maryja.

Polacy coraz częściej gubią się w obowiązującym prawie. Z każdej strony padają oskarżenia o „neosędziach”, „neotrybunale” i jeszcze innych „neo”.

– Najgorsze, co nam się może zdarzyć w obecnych czasach jako społeczeństwu, są dezinformacja, zakłamanie i brak prawdziwej wiedzy. Bardzo duża część społeczeństwa nie chce – niestety – sama się przekonać, otworzyć przepisów, skonfrontować i podjąć decyzję. Woli opierać się na tym, co powie jeden czy drugi autorytet – zwróciła uwagę rzecznik stowarzyszenia Veritas Et Ius w Służbie Narodowi.

Trwający od kilku lat zamęt w polskim wymiarze sprawiedliwości skutkuje tym, że Polacy przestali ufać jego przedstawicielom. Od ponad 8 lat żywym stało się określenie ukute przez sędziego Irenę Kamińską, iż są oni „nadzwyczajną kastą”.

– Prawda jest taka, że w sądzie zawsze rządzi dowód. Nie zawsze się uda, by wyrok był sprawiedliwy, natomiast jeżeli mamy do czynienia z prawnikami, dla których najważniejsze są wartości, to zawsze już jesteśmy wygrani, bo te osoby będą patrzyły na to, żeby wszystko było uczciwe oraz z poczuciem sprawiedliwości – powiedziała sędzia Kamila Borszowska-Moszowska.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem sędzi Kamili Borszowskiej-Moszowskiej można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj