fot. PAP/Adam Warżawa

Sędzia Ł. Piebiak: Sędzia nie jest od zmieniania prawa, tylko od jego wykładania, interpretacji, od stosowania w konkretnych przypadkach

Sędzia nie jest od zmieniania prawa. Sędzia jest od jego wykładania, od interpretacji, od stosowania w konkretnych przypadkach, kiedy ludzie przychodzą do sądu załatwić jakąś swoją sprawę cywilną, załatwić jakąś swoją sprawę rodzinną, sprawę pracowniczą, gospodarczą, czy są doprowadzani do sądu karnego, jeżeli zrobią coś, to powinno być ścigane. (…) My nie jesteśmy suwerenem jako sędziowie, my nie stanowimy prawa – mówił w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Łukasz Piebiak, sędzia Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy, prezes Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski, wiceminister sprawiedliwości w latach 2015-2019.

Rozpoczęła się procedura zgłaszania kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa. 12 maja kończy się kadencja obecnych sędziów-członków KRS.

– Marszałek Sejmu z Lewicy, pan Włodzimierz Czarzasty, rozpoczął taką samą procedurę, jak czynili to poprzedni marszałkowie Sejmu podczas rządów Zjednoczonej Prawicy – naboru do Krajowej Rady Sądownictwa, który jest przeprowadzany w ten sposób, że po ogłoszeniu wyborów przez marszałka Sejmu jest miesiąc na zebranie wymaganej liczby podpisów dla sędziów, którzy chcieliby kandydować do KRS. Zgodnie z Konstytucją jest tych sędziów 15, wybiera ich parlament, ale tylko spośród osób, które zdobędą wymaganą liczbę podpisów – wyjaśnił sędzia Łukasz Piebiak.

Zgodnie z obowiązującą obecnie ustawą o KRS do Rady kandydować może każdy polski sędzia, jednak w tym celu musi uzyskać poparcie co najmniej 25 innych sędziów lub 2 tys. obywateli.

– Można zadowolić się minimum 25 podpisami sędziów, którzy popierają innych sędziów, którzy chcą zostać członkami KRS. Ale można też odwołać się do suwerena, do naszych rodaków, do Polaków, do obywateli, którzy mogą złożyć podpisy pod listami poparcia dla konkretnych sędziów, którzy zabiegają o takie poparcie. I jeżeli tych podpisów będzie minimum 2 tysiące, wówczas marszałek Sejmu musi takiego sędziego uwzględnić na liście kandydatów do KRS – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Prezes Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski zachęcił do tego, aby zbierać podpisy poparcia dla kandydatur sędziów zaproponowanych przez jego stowarzyszenie.

– Można wejść na stronę Prawnicy dla Polski, na stronę internetową, kliknąć na głównej stronie kafelek KRS Wybory 2026 Obywatele, wydrukować listę poparcia, podpisać się, poprosić sąsiada, poprosić członka rodziny. Każdy może udzielić poparcia każdemu sędziemu z naszej listy czy też jakimś innym sędziom, ale ja będę zachęcał do głosowania na sędziów z naszej listy. I każdy obywatel może udzielić poparcia jednemu, dwóm, trzem, a najlepiej całej piętnastce, bo staraliśmy się, żeby byli tam sędziowie i młodsi, i starsi – podkreślił sędzia Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy.

Sędzia Łukasz Piebiak zaznaczył, że kandydaci do KRS proponowani przez Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski tym różnią się od kandydatów innych stowarzyszeń, że respektują nadrzędną rolę polskiej konstytucji nad prawem europejskim oraz nie biorą udziału w stanowieniu prawa, tylko zajmują się jego stosowaniem w sprawach.

– Sędzia nie jest od zmieniania prawa. Sędzia jest od jego wykładania, od interpretacji, od stosowania w konkretnych przypadkach, kiedy ludzie przychodzą do sądu załatwić jakąś swoją sprawę cywilną, załatwić jakąś swoją sprawę rodzinną, sprawę pracowniczą, gospodarczą, czy są doprowadzani do sądu karnego, jeżeli zrobią coś, to powinno być ścigane. I tyle. My nie jesteśmy suwerenem jako sędziowie, my nie stanowimy prawa. My je interpretujemy, znamy swoje miejsce w strukturze organów i myślę, że tym nasi kandydaci do Krajowej Rady Sądownictwa różnią się fundamentalnie od tych kandydatów, których zapewne pan minister Żurek i jego ekipa będą promować, czyli kandydatów „Iustitii” przy”Themis” – ocenił gość Radia Maryja.

Całą rozmowę z sędzią Łukaszem Piebiakiem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].

radiomaryja.pl

drukuj