Prof. M. Andrzejewski: Pieniądze z KPO nie napłynęły tak, jak to było obiecywane i tak, jak to było potrzebne, i tak, jak to było należne polskiej gospodarce
Niestety pieniądze z KPO nie napłynęły tak, jak to było obiecywane i tak, jak to było potrzebne, i tak, jak to było należne polskiej gospodarce, bo te pieniądze – ponad 250 miliardów złotych z KPO – już dawno powinny być nie na kontach rządowych, tylko na kontach naszych przedsiębiorców i z tych pieniędzy powinny napływać pieniądze do budżetu państwa w postaci podatku VAT, w postaci podatku CIT. Więc mam ogromne pretensje do Unii Europejskiej, która mimo zmiany rządu na rząd i premiera, który jej się bardziej podoba, w ogóle nie zmieniła swojego zachowania wobec Polaków, polskiej gospodarki i polskich przedsiębiorców – mówił w piątkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam prof. Mariusz Andrzejewski, ekonomista z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
Ministerstwo Finansów przedstawiło dane dotyczące wykonania tegorocznego budżetu. Jeśli chodzi o dochody, zrealizowano 49,6 proc. planu na cały rok, wydatki zrealizowano w 51,5 proc., a deficyt w 54,3 procent.
– Te wartości nam mówią, że rząd stara się zrealizować plan budżetowy. Przypomnijmy: rząd zamierza w tym roku zebrać (…) głównie z podatków około 630 miliardów, a wydać ponad 920 (…). Brakująca kwota, którą nazywamy deficytem budżetowym, dziurą budżetową, to aż 289 miliardów. Dosłownie dzisiaj wyczytałem, że rząd nie planuje pod koniec roku zwiększania tego deficytu budżetowego, więc rząd w takim razie planuje ten budżet zrealizować z dziurą budżetową nie większą niż 289 miliardów. W związku z powyższym należy kibicować rządowi, żeby przynajmniej ta ogromna dziura budżetowa nie została powiększona, a rząd przyznaje, że owszem dochody z VAT-u i z CIT-u są większe, jednak są nie tak zadowalające, jak powinno to być zgodnie z ustawą budżetową zaplanowaną na ten rok. W związku z powyższym rząd jednak ma inne możliwości – albo w drugiej części roku czy też w ostatnim tym razem kwartale zmniejszy jakieś wydatki, albo te dochody się znacząco poprawią, na co nikt nie liczy, bo dlaczegoż to miałoby się nagle zmienić? – zwrócił uwagę prof. Mariusz Andrzejewski.
Ekonomista przypomniał, że w zeszłym roku dziura budżetowa wynosiła 211 mld złotych, a w dwa lata temu 85 mld złotych. Według prognoz budżetowych w przyszłym roku deficyt ma wynieść 271 mld złotych, a więc być na podobnym poziomie, co obecnie.
Nie jest pewne, czy tegoroczny deficyt nie zostanie przekroczony. Istnieje przy tym obawa, że rząd, by nie powiększać dziury budżetowej, będzie chciał przyoszczędzić na wydatkach na obronność.
– Mam nadzieję, że pan prezydent, który stoi na czele naszych wojsk, naszej armii, będzie tego też dopilnowywał, bo robienie tutaj oszczędności po to, żeby wyjść z twarzą i nie przekroczyć dziury budżetowej, byłoby naprawdę niepotrzebne – powiedział gość „Polskiego punktu widzenia”.
Ekspert wskazał, że obecna władza ma wiele możliwości, jeśli chodzi o zwiększenie dochodów i zmniejszenie wydatków. Przypomniał on, że w lutym tego roku rząd ogłosił, iż 2025 r. będzie przełomowy, jeśli chodzi o rozwój inwestycji, których gospodarka bardzo potrzebuje. Tymczasem nie widzimy, by taki rozwój następował.
– Niestety pieniądze z KPO nie napłynęły tak, jak to było obiecywane i tak, jak to było potrzebne, i tak, jak to było należne polskiej gospodarce, bo te pieniądze – ponad 250 miliardów złotych z KPO – już dawno powinny być nie na kontach rządowych, tylko na kontach naszych przedsiębiorców (…) i z tych pieniędzy powinny napływać pieniądze do budżetu państwa w postaci podatku VAT, w postaci podatku CIT, a tutaj mamy tego brak. Więc mam ogromne pretensje do Unii Europejskiej, która mimo zmiany rządu na rząd i premiera, który jej się bardziej podoba, w ogóle nie zmieniła swojego zachowania wobec Polaków, polskiej gospodarki i polskich przedsiębiorców. Mam ogromny żal do Unii Europejskiej, która tak bardzo powoli dawkuje te pieniądze, bo to jest po prostu nie fair wobec naszej gospodarki – mówił prof. Mariusz Andrzejewski.
Ważną kwestią są również pieniądze z budżetu przeznaczane na samorządy. Owszem, obecny rząd przekazuje większe środki samorządom niż rząd Zjednoczonej Prawicy, ale nie jest to odczuwalne, ponieważ w przeciwieństwie do poprzedniego nie podejmuje się on inwestycji napędzających gospodarkę na poziomie lokalnym. Inwestycje takie byłyby możliwe, gdyby Polska otrzymywała sensowne wypłaty środków z KPO.
radiomaryja.pl



