
Kontrole KAS jednym ze sposobów łatania dziury budżetowej
Pracownicy Krajowej Administracji Skarbowej apelują o zmianę przepisów, które wymuszają na nich wystawianie mandatów.

Pracownicy Krajowej Administracji Skarbowej apelują o zmianę przepisów, które wymuszają na nich wystawianie mandatów.

Partia Polska 2050 zmienia swoją nazwę. Ma to być sposób na ratowanie poparcia. Niemniej jednak cały rząd Donalda Tuska ma kłopoty. Ich działania negatywnie ocenia 60 procent Polaków. Nieoficjalnie mówi się o rekonstrukcji rządu na lato.

Znalezienie pola do oszczędności lub zablokowanie wydatków – tego domaga się od instytucji centralnych – w tym ministerstw – szef resortu finansów i gospodarki, Andrzej Domański. Jak poinformował portal money.pl, pismo z taką prośbą zostało wysłane 11 grudnia.

Ekonomista Mariusz Kękuś powiedział, że wzrost deficytu budżetowego w Polsce wynika w dużej mierze z wysokich wydatków na zbrojenia, związanych z sytuacją przy wschodniej granicy Polski.

Senat na rozpoczynającym się dziś posiedzeniu zajmie się nowelą ustawy podnoszącą podatek dochodowy od banków. Zgodnie z rządową regulacją stawka podatku CIT płaconego przez banki miałaby wzrosnąć z obecnych 19 proc. do 23 proc. Jednak w przyszłym roku miałaby ona być wyższa i wynieść 30 proc., a w roku 2027 – 26 procent.

Deficyt w kwocie 270 miliardów to wiele dotychczasowych deficytów razem. Z czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości te deficyty wynosiły maksymalnie w okolicach 85 miliardów złotych. To oznacza, że minister finansów [Andrzej Domański – red.] nie ma pomysłu na polską politykę finansową i rozmyślnie prowadzi Polskę ku przepaści – mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości, b. prezes Centrum Legislacji Rządu, prof. Krzysztof Szczucki, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. Dodał, że „teraz mamy ogromne wydatki, a jednocześnie nie widzimy, żeby rząd w ogóle coś robił”.

W trzecim kwartale roku w Narodowym Funduszu Zdrowia ma zabraknąć ponad 2 mld zł na rozliczenia z placówkami zdrowia. Eksperci nie mają wątpliwości, że rząd musi znaleźć dodatkowe środki w budżecie, mimo rekordowego deficytu.

Niestety pieniądze z KPO nie napłynęły tak, jak to było obiecywane i tak, jak to było potrzebne, i tak, jak to było należne polskiej gospodarce, bo te pieniądze – ponad 250 miliardów złotych z KPO – już dawno powinny być nie na kontach rządowych, tylko na kontach naszych przedsiębiorców i z tych pieniędzy powinny napływać pieniądze do budżetu państwa w postaci podatku VAT, w postaci podatku CIT. Więc mam ogromne pretensje do Unii Europejskiej, która mimo zmiany rządu na rząd i premiera, który jej się bardziej podoba, w ogóle nie zmieniła swojego zachowania wobec Polaków, polskiej gospodarki i polskich przedsiębiorców – mówił w piątkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam prof. Mariusz Andrzejewski, ekonomista z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

„Jedna wielka fikcja! Sztucznie zmniejszony deficyt i kilkanaście miliardów dochodów, których nie będzie” – tak projekt budżetu na 2026 rok ocenił poseł PiS z komisji finansów publicznych, Zbigniew Kuźmiuk. Jego zdaniem, planowane przychody państwa będą niższe, bo prezydent zawetuje wszystkie ustawy podwyższające podatki.

„Wbrew temu co twierdzi Tusk i jego ministrowie, nie zbliżamy się nawet do progu 5 proc. PKB na obronność. Według ekspertów realne wydatki na obronność budżetu państwa mogą w tym roku nie osiągnąć ustawowego 3 proc. PKB” – wskazał poseł Mariusz Błaszczak, b. minister obrony narodowej. „Otrzymujemy prymitywną propagandę i usprawiedliwianie kryzysu finansów publicznych rzekomymi wydatkami na obronność, których tak naprawdę nie ma” – dodał.

Na dzisiejszym posiedzeniu rząd zajmuje się projektem budżetu państwa na przyszły rok. Zgodnie z przyjętymi w czerwcu założeniami realny wzrost PKB w 2026 r. ma wynieść 3,5 proc., a inflacja średnioroczna sięgnie 3 procent.

W czwartek rząd ma przedstawić projekt budżetu na przyszły rok. Eksperci przewidują, że deficyt może przekroczyć rekordowy poziom 300 mld zł. Sam premier nie chce ujawnić jaka będzie dziura w budżecie.
