Dramatyczna sytuacja w Narodowym Funduszu Zdrowia. „Koalicja 13 grudnia” zadłuża polskie szpitale
W trzecim kwartale roku w Narodowym Funduszu Zdrowia ma zabraknąć ponad 2 mld zł na rozliczenia z placówkami zdrowia. Eksperci nie mają wątpliwości, że rząd musi znaleźć dodatkowe środki w budżecie, mimo rekordowego deficytu.
Zadłużenie polskich szpitali przekracza 25 mld zł. Najtrudniej mają szpitale powiatowe, których dług po pierwszym kwartale tego roku sięgnął 9 mld zł. Mimo to była minister zdrowia Izabela Leszczyna nie ma sobie nic do zarzucenia.
– Zrobiłam razem z moimi wiceministrami tyle dobrego w ochronie zdrowia, że trzymam kciuki za moją następczynię – mówiła była minister zdrowia, Izabela Leszczyna.
Media alarmują – mimo rządowej dotacji, jaka wpłynęła w tym roku do NFZ w wysokości prawie 25 mld zł – w trzecim kwartale roku w Funduszu ma zabraknąć ponad 2 mld złotych, ale do końca roku zabraknie osiem. To już ma swoje konsekwencje dla szpitali – mówiła była minister zdrowia, Katarzyna Sójka.
– Mają ograniczyć liczbę pacjentów. Nie mają przyjmować szczególnie tych pacjentów, którzy wychodzą poza limit. Także włączanie do różnych programów lekowych może być ograniczone – zaalarmowała poseł Katarzyna Sójka z PiS.
Dyrektor medyczny Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, dr Maciej Kamiński, zauważył, że jego szpital ma zapewnioną płynność finansową, choć są zaległości.
– Na chwilę obecną udaje nam się tak kolejkować pacjentów, że nie wydłuża to kolejki oczekujących. Mamy nadzieję, że ten trend się utrzyma. Chyba że NFZ nie zostanie dofinansowany, wtedy może zacząć się kłopot – wskazał dr Maciej Kamiński.
O problemie mówi też Ogólnopolskie Stowarzyszenie Centrów Zdrowia Psychicznego. W przyszłym roku niższe będą nakłady na psychiatrię i leczenie uzależnień – o miliard 200 mln złotych. To uderzy w całą psychiatrię, również dziecięcą, choć ministerstwo zdrowia zapewnia, że cięć nie będzie.
„Środki finansowe w planie na 2026 r. w zakresie opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień są wyższe niż w planie na 2025 r. o ponad 1,75 mld zł” – czytamy w komunikacie Ministerstwa Zdrowia.
Tuż po objęciu władzy Donald Tusk obiecał, że zamiast finansować media publiczne zwiększy środki na psychiatrię.
– TVP nie ma do dyspozycji tych 3 mld. Będzie do dyspozycji NFZ – podkreślał premier Donald Tusk.
Jednak rządowe pieniądze regularnie płyną do TVP i polskiego radia. Teraz zaplanowano kolejne 800 mln zł.
– Dziwię się, jak można teraz spojrzeć pacjentom w twarz – mówiła poseł Katarzyna Sójka.
Według prezesa Stowarzyszenia Pacjentów Rzeczypospolitej Polskiej, dr Sławomira Łabsza, rząd nie jest zainteresowany ratowaniem służby zdrowia.
– To prowadzi do prywatyzacji. To jest straszne, ponieważ prywatyzacja to jest podłożenie nogi pacjentom – wskazał dr Sławomir Łabsz.
Z powodu braku pieniędzy likwidowane są oddziały położnicze. Znika m.in. porodówka w Lesku ostatnia w Bieszczadach. Braki pieniędzy w NFZ to pochodna braków w budżecie państwa. Deficyt jest rekordowy w tym roku. Za to Leszek Balcerowicz ostro skrytykował rząd Donalda Tuska.
„Andrzej Domański, minister finansów, chwali się danymi GUS nt. wzrostu naszej gospodarki, na który nie ma większego wpływu. Natomiast milczy o ogromnym deficycie budżetu, za który – wraz z Donaldem Tuskiem – najbardziej odpowiada” – wskazał Leszek Balcerowicz.
Tegoroczny zaplanowany deficyt budżetu państwa to prawie 290 mld zł. Ekonomiści przewidują jednak znacznie wyższy niedobór środków.
TV Trwam News



