Nie będzie całkowitego zakazu sprzedaży alkoholu w nocy w Warszawie
Nie będzie całkowitego zakazu sprzedaży alkoholu w nocy w Warszawie. Radni Platformy Obywatelskiej zmusili prezydenta Rafała Trzaskowskiego do rezygnacji z tego pomysłu. Opozycja twierdzi, że to polityczna kara dla włodarza za przegranie wyborów prezydenckich.
Nocny zakaz sprzedaży alkoholu obowiązuje aktualnie w około 180 miastach i gminach w Polsce, w tym m.in. w Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu czy Gdańsku. Rafał Trzaskowski dopuszczał wprowadzenie podobnego rozwiązania także w Warszawie.
– Powiedziałem jasno, że wsłucham się w głos mieszkańców, że przede wszystkim przeprowadzimy konsultacje – mówił w styczniu tego roku Rafał Trzaskowski.
Włodarz Warszawy poprosił o opinię wszystkie rady dzielnic Warszawy. Tylko cztery z osiemnastu poparły zakaz: Bielany, Ochota, Praga-Północ oraz Śródmieście. Prezydent stolicy zgłosił jednak do rady miasta wniosek o całkowity zakaz nocnej sprzedaży alkoholu. Tuż przed głosowaniem go wycofał, co skrytykowała opozycja.
– Widzimy dzisiaj, że prezydent Warszawy nie ma poparcia we własnym zapleczu politycznym i jest publicznie upokarzany przez własne zaplecze polityczne w Warszawie – wskazał Sebastian Kaleta, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Pomysł zakazu sprzedaży alkoholu od początku krytykował szef warszawskich struktur platformy obywatelskiej, minister Marcin Kierwiński. To on miał przekonać radnych, aby odrzucili propozycje Rafała Trzaskowskiego.
– Jestem przeciwnikiem jakichkolwiek zakazów w tym zakresie szeroko rozumianej działalności gospodarczej. Raczej jestem zwolennikiem skutecznych programów profilaktycznych – stwierdził Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji.
Warszawska Platforma Obywatelska zaproponowała, aby pilotażowo wprowadzić zakaz sprzedaży alkoholu, ale tylko w śródmieściu i na Pradze północ. Miasto ma też rozpocząć działania prewencyjne.
– Nie będziemy karać mieszkańców dzielnic, w których ten problem nie występuje. Powinniśmy rozwiązywać problemy, a nie wprowadzać rozwiązania, które są nacechowane ideologicznie – mówił Jarosław Szostakowski, radny m.st. Warszawy.
O całkowity zakaz sprzedaży alkoholu zabiegały organizacje zrzeszające mieszkańców, a także ugrupowania Lewicowe. Gotowi do poparcia ograniczenia sprzedaży alkoholu byli też radni PiS. Media i opozycja spekulują, że odrzucenie inicjatywy Rafała Trzaskowskiego miało być karą warszawskich struktur platformy za jego przegraną w wyborach prezydenckich.
– Dzisiaj mamy do czynienia z taką szopką urządzoną przez Koalicję Obywatelską, jak przeczołgać prezydenta i jeszcze próbować wyjść z tego z twarzą – ocenił Jacek Figura, radny m.st. Warszawy.
Pozytywną opinię w sprawie zakazu wydała okręgowa izba lekarska w Warszawie, straż miejska oraz policja. Media donoszą, że w związku z tym komendant stołecznej policji został zmuszony do odejścia ze stanowiska. W akcje protestu z funkcji wiceprezydenta stolicy rezygnuje też związany z Polską 2050, Jacek Wiśnicki.
TV Trwam News




