
Obraz autorstwa evening_tao na Freepik
Pomimo upałów polskie elektrownie działają bez problemów
Ekspert ds. rynku energii Wojciech Jakóbik powiedział, że upały podnoszą ryzyko ograniczenia pracy elektrowni, ale na razie nie ma mowy o całkowitych wyłączeniach i blackoucie. Dziś Polskie Sieci Elektroenergetyczne nie planują ogłoszenia okresu przywołania na rynku mocy – poinformował premier Donald Tusk na konferencji prasowej.
Szef rządu dodał, że nadwyżka mocy w systemie elektroenergetycznym spadła wczoraj poniżej wymaganego poziomu, ale dziś sytuacja nie powinna się powtórzyć. Prezes Fundacji Ośrodek Bezpieczeństwa Energetycznego, Wojciech Jakóbik, powiedział, że sytuacja na rynku energii jest stabilna, a w razie problemów Polska ma wiele możliwości do wykorzystania.
– Mamy rezerwę. Mieliśmy przywołanie na rynku mocy elektrowni, które właśnie w tej rezerwie mają się znaleźć, po to żebyśmy mieli cały czas bezpieczną nadwyżkę. Przywołanie nastąpiło po to, żeby ta nadwyżka była odpowiednio wysoka, więc nie ma mowy o zbliżaniu się do jakichś granic naszych możliwości. Natomiast operator ma wszelkie narzędzia potrzebne do tego, żeby zapewnić bezpieczeństwo dostaw energii w Polsce, nawet jeśli miałoby to oznaczać zmniejszenie eksportu z naszego kraju, są do tego stosowne przepisy. Na ten moment nie działamy w żadnym trybie kryzysowym. To nie pierwszy upał, nie pierwsze przywołanie na rynku mocy. Przed nami jeszcze szereg rozwiązań do wykorzystania, zanim nastąpi blackout – wyjaśnił ekspert.
We wtorek należące do spółki Enea elektrownie w Kozienicach i Połańcu ograniczyły prace w związku z niskim stanem wody w Wiśle – ograniczona została praca części bloków. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana.
RIRM

