Pos. M. Małecki: Trzeba przywoływać rząd do porządku i poganiać do pracy, żeby dbał o sprawy Polski i Polaków, a nie realizował interesy kolegów z Brukseli
Trzeba przywoływać rząd do porządku i – niestety brzydkie słowo – poganiać do pracy, żeby dbał o sprawy Polski i Polaków, a nie realizował interesy kolegów z Brukseli. Presja jest bardzo ważna, bo jako Prawo i Sprawiedliwość cały czas wywieramy presję na ten rząd, żeby realizował polskie sprawy. Ale wiemy, że nie zrobi się z wilka łagodnego zwierzęcia. Donalda Tuska nie przekona się do tego, aby bardziej słuchał głosu Polaków niż kanclerza Merza. W związku z tym trzeba ich po prostu pilnować, łapać za ręce tam, gdzie można i hamować złe rozwiązania – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Maciej Małecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister aktywów państwowych.
Rząd Donalda Tuska szykuje ogromne podwyżki cen energii w nowym roku.
– W górę pójdą części składowe rachunków, które dostajemy co miesiąc, co dwa miesiące do naszych domów. W górę idzie opłata mocowa, w górę idzie opłata OZE, w górę idzie opłata kogeneracyjna. To są różne malutkie punkciki, które dają w sumie wyższy rachunek. Niestety, ale obok tych działań, które w Polsce podejmuje rząd „Koalicji 13 grudnia”, mamy też całkowitą kapitulację tego rządu na arenie międzynarodowej, a tam szykują się jeszcze większe podwyżki, bowiem już głośno mówią o tym, żeby redukować o 90 proc. emisję dwutlenku węgla, co oznacza dramat polskiej gospodarki, dramat rolnictwa, dramat transportu, no i potężny wzrost cen we wszystkich aspektach naszego życia. Dlatego trzeba o tym głośno mówić, trzeba przywoływać rząd do porządku i – niestety brzydkie słowo – poganiać do pracy, żeby dbał o sprawy Polski i Polaków, a nie realizował interesy kolegów z Brukseli – mówił poseł Maciej Małecki.
Polityk przypomniał, że w zeszłym tygodniu na sejmowej Komisji do spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych wiceminister klimatu i środowiska, Urszula Zielińska, bardzo pozytywnie odnosiła się do podatku ETS.
– Pani minister Zielińska wychwalała pod niebiosa dobrodziejstwa, jakie niesie podatek klimatyczny ETS – właśnie ten podatek, który odpowiada za 40 proc. cen produkowania energii. Słyszeliśmy, jakie to jest dla nas dobrodziejstwo, że dzięki temu podatkowi mamy szansę wygrywać z Chinami, ze Stanami Zjednoczonymi. To tak, jakby ktoś, kto biegnie na bieżni, miał na plecach wielki worek wypełniony kamieniami z napisem „ETS”, a biegacze na sąsiednich torach nie mieliby tego obciążenia i jeszcze ten ktoś by mówił, że to jest dla niego dobrze. Unia Europejska całkowicie oderwała się od rzeczywistości, bo kryzys w Unii Europejskiej – utrata miejsc pracy, przenoszenie produkcji za granicę – wynikają ze zbyt wysokich cen energii, które są powodowane przez dodatkowe podatki klimatyczne i następnie przeregulowania, (…) które niesamowicie utrudniają prowadzenie działalności gospodarczej – zwrócił uwagę były wiceminister aktywów państwowych.
Obecny rząd nie tylko przyklaskuje szkodliwej polityce Zielonego Ładu, ale też zaniedbuje strategiczne inwestycje związane z bezpieczeństwem energetycznym.
– Potrzebujemy stabilnej podstawy energetycznej i to właśnie było celem działania rządu Prawa i Sprawiedliwości. Przygotowaliśmy bardzo precyzyjny plan budowy elektrowni jądrowej w Choczewie na Pomorzu. Przygotowaliśmy bardzo mocno zaawansowane rozmowy z Koreańczykami na temat budowy elektrowni jądrowej w Koninie. Ten rząd wyrzucił Konin do śmietnika, Koreańczyków wygonił, a w Choczewie mamy potężne opóźnienie w budowie elektrowni atomowej. Natomiast presja jest bardzo ważna, bo jako Prawo i Sprawiedliwość cały czas wywieramy presję na ten rząd, żeby realizował polskie sprawy. Ale wiemy, że nie zrobi się z wilka łagodnego zwierzęcia. W związku z tym Donalda Tuska nie przekona się do tego, aby bardziej słuchał głosu Polaków niż kanclerza Merza. W związku z tym trzeba ich po prostu pilnować, łapać za ręce tam, gdzie można i hamować złe rozwiązania. Teraz, kiedy minęły już dwa lata tego bardzo złego rządu, widzimy, że na nowy rok nie ma mrożenia cen prądu, nie ma wsparcia dla sektorów wrażliwych, nie ma tarcz chroniących gospodarstwa domowe oraz małe i średnie przedsiębiorstwa. Zamiast tego idą podwyżki (…) opłaty mocowej, opłaty kogeneracyjnej, opłaty OZE. To są wzrosty cen. Gdyby nie polityka Prawa i Sprawiedliwości, która pozwala do Polski sprowadzać gaz i ropę z każdego miejsca na świecie, nadal bylibyśmy uzależnieni – tak jak wiele lat temu – od humoru Władimira Putina w zakresie dostaw surowców do polskiej gospodarki – mówił gość „Aktualności dnia”.
W audycji poruszony został też wątek tragicznej sytuacji Orlenu. W bardzo krótkim czasie multienergetyczny koncern przynoszący wielomiliardowe zyski został zrujnowany przez władze powiązane z obecnym rządem.
Całość rozmowy z posłem Maciejem Małeckim jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl




