Polityka klimatyczna. Napięcie na linii Waszyngton-Bruksela
Napięcie na linii Waszyngton-Bruksela w sprawie polityki klimatycznej. Stany Zjednoczone zapowiadają sprzeciw i obronę swoich obywateli.
Komisja Europejska chce przyspieszyć ograniczanie emisji CO2 generowanych przez transport lotniczy. W piątek Bruksela przedstawiła propozycję wprowadzenia opłat za emisje z lotów, które rozpoczynają się w Europie, a ich miejsce docelowe znajduje się w odległości nie większej niż 5000 kilometrów. Zastosowanie takiego progu w praktyce wyklucza bezpośrednie loty z Europy do Stanów Zjednoczonych. Propozycja budzi wyraźny sprzeciw władz w Waszyngtonie. Amerykańskie Ministerstwo Transportu wystosowało w tej sprawie jasny komunikat.
– Stany Zjednoczone pozostają głęboko zaniepokojone wszelkimi działaniami zmierzającymi do rozszerzenia unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla (ETS). […] Analizujemy propozycję Komisji Europejskiej i w razie potrzeby podejmiemy odpowiednie działania w celu ochrony amerykańskich konsumentów oraz przedsiębiorstw – oznajmiła rzecznik amerykańskiego Ministerstwa Transportu Brenna Jefferies.
Amerykański sprzeciw nie jest nowością. Już w 2012 roku Waszyngton zablokował poprzednią próbę rozszerzenia unijnego systemu ETS na lotnictwo międzynarodowe przez Brukselę. Większość globalnych połączeń podlega obecnie pod odrębny mechanizm opracowany przez Międzynarodową Organizację Lotnictwa Cywilnego. Jeżeli unijny projekt zostanie przeforsowany, nowe zasady wejdą w życie od 2029 roku. Wcześniej jednak niezbędna będzie akceptacja państw członkowskich Unii Europejskiej oraz Parlamentu Europejskiego.
TV Trwam News



