fot. www.gov.pl

Nie ma pewności, czy Bruksela zgodzi się na przesunięcie środków z KPO na obronność

Nie jest jeszcze pewne, że Bruksela zgodzi się na przesunięcie środków z KPO na obronność. Urzędnicy mają wątpliwości, czy tak wydane środki uda się rozliczyć przed Europejskim Trybunałem Obrachunkowym – napisał portal money.pl.

Mowa o co najmniej 26 mld złotych z Krajowego Planu Odbudowy, które polski rząd chce przekierować na cele związane z obroną kraju. Rząd Donalda Tuska dał zielone światło na taki krok, jednak sprawa nie jest przesądzona na poziomie Komisji Europejskiej. Resort funduszy – jak dowiedzieli się dziennikarze – ma na prośbę MSWiA zapytać komisję, czy z pieniędzy mogłyby skorzystać także policja i inne służby.

Z Brukseli mają jednak płynąć sygnały, które studzą optymizm władz w Warszawie. Jak podają media, urzędnicy wskazują, że KPO powstawał w pandemii i ma ściśle określone cele, niekoniecznie powiązane z obronnością. Na razie nic nie świadczy o tym, że zgoda KE na przesunięcie środków nastąpi w krótkim czasie, jeśli w ogóle taka zgoda będzie.

To kolejny dowód na to, że Unia Europejska nie funkcjonuje, a urzędnicy przeczą sami sobie – powiedział poseł PiS, Piotr Kaleta, z sejmowej komisji obrony.

– Jeżeli Ursula von der Leyen mówi o czymś takim, że środki z KPO mogą przechodzić na fundusze obronne, czy na inwestycje obronne, jakkolwiek by to nazwać, i za chwilę pojawia się jakiś inny urzędnik, który mówi, że to tak nie będzie, bo to się z czymś nie zgadza, to zwróćmy uwagę na to, w jaki sposób może się z tego cieszyć car sowiecki, czyli Putin. Tak, urzędasy siedzą i rozmawiają, jak to zrobić, a on jednoosobowo dyryguje – można powiedzieć – co jest potrzebne armii, na przykład w dywizjach pancernych, w lotnictwie, w pociskach. On to robi. Obecna koalicja bardzo krytykowała Prawo i Sprawiedliwość, kiedy tworzyła fundusze na obronność w ramach chociażby banków polskich, bo wydawało im się, że to jest coś, co nie powinno być, a tu właśnie chodziło o szybkość decyzji – wskazał poseł Piotr Kaleta.

Rząd w tym tygodniu przyjął projekt, który zakłada przesunięcie środków na nowy Fundusz Obrony i Bezpieczeństwa w ramach KPO. Powstać ma komitet sterujący tym funduszem. W jego skład mają wchodzić przedstawiciele kilku resortów, a współprzewodniczyć pracom ma MON oraz ministerstwo funduszy. Komitet miałby decydować o kierunkach inwestycyjnych i wydawaniu pieniędzy.

RIRM

drukuj