fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

J. Przyłębska o zarządzeniu publikacji orzeczeń TK: Jako prezes Trybunału Konstytucyjnego chciałam pokazać całemu społeczeństwu, jak wygląda sytuacja, bo tutaj nie chodzi o jakieś polityczne orzeczenia, ale o orzeczenia, które regulują kwestie zwykłych obywateli

Jako prezes Trybunału Konstytucyjnego chciałam pokazać całemu społeczeństwu, jak wygląda sytuacja, bo tutaj nie chodzi o jakieś polityczne orzeczenia. Tutaj chodzi o orzeczenia, które regulują kwestie zwykłych obywateli. W mojej ocenie sytuacja jest bardzo trudna i w związku z tym po publikacji oczekuje wsparcia ze strony społeczeństwa, ze strony tych obywateli, którzy oczekują na rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego np. w sprawach emerytalnych. To jest mój apel do wszystkich Państwa, bo niestety dochodzimy do sytuacji, w której Konstytucja RP w sposób jawnie oczywisty jest naruszana – wskazała Julia Przyłębska, prezes Trybunału Konstytucyjnego, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Julia Przyłębska, zarządziła publikację orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego na stronie internetowej Trybunału. Chodzi tutaj orzeczenia, które nie zostały ogłoszone przez Rządowe Centrum Legislacji, z którym kontakt jest utrudniony.

Rzeczywiście podjęłam taką decyzję po wielokrotnej korespondencji, jaką próbowałam wymienić z przewodniczącą Rządowego Centrum Legislacji. Jeśli chodzi o orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, to ta problematyka i skutki prawne orzeczeń są ujęte w Konstytucji RP. Artykuł 190 mówi jasno, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Z tym właśnie wiąże się konstytucyjny obowiązek niezwłocznego ogłoszenia orzeczenia w organie urzędowym, w którym akt normatywny był ogłoszony. Tak jednoznacznie wyrażone atrybuty orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego były podkreślane wielokrotnie przez sam Trybunał już w pierwszych latach obowiązywania tych unormowań konstytucyjnych (…). Rodzi to skutek prawny, iż na tej podstawie należy jednoznacznie rozumieć przepis tak, że organy do tego upoważnione i organy, na które nałożono obowiązek publikacji, powinny publikować orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Dodatkowo wiąże się z tym kwestia niewzruszalności orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, bo to sformułowanie, że są powszechnie obowiązujące i ostateczne, rodzi kolejne konsekwencje. W związku z powyższym, jeśli orzeczenia są niewzruszalne, to nie możemy do nich stosować reguł, jakie stosujemy przy orzeczeniach wydawanych przez sądy powszechne, a nawet Sąd Najwyższy, bo ta niewzruszalność jest gwarantowana konstytucyjnie – wyjaśniła Julia Przyłębska.

W dokumencie wydanym 25 lipca prezes Trybunału Konstytucyjnego podkreśliła, że nie znajduje żadnej podstawy prawnej odstąpienia prezesa Rządowego Centrum Legislacji od konstrukcyjnego nakazu ogłaszania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.

Sytuację mamy kuriozalną. Takie działanie to jest wielokrotne naruszanie Konstytucji RP w różnych aspektach przez organy władzy ustawodawczej, dlatego że nasza konstytucja jasno mówi o tym, iż sądy i trybunały są odrębną władzą. Oznacza to, że ingerowanie w funkcjonowanie trybunałów i sądów przez inne podmioty jest niezgodne z Konstytucją RP i narusza ją w sposób oczywisty – stwierdziła gość „Aktualności dnia”.

Sytuacja dotycząca orzeczeń związana jest przede wszystkim z kwestiami zwykłych obywateli.

Jako prezes Trybunału Konstytucyjnego chciałam pokazać całemu społeczeństwu, jak wygląda sytuacja, bo tutaj nie chodzi o jakieś polityczne orzeczenia. Tutaj chodzi o orzeczenia, które regulują kwestie zwykłych obywateli. W mojej ocenie sytuacja jest bardzo trudna i w związku z tym po publikacji oczekuje wsparcia ze strony społeczeństwa, ze strony tych obywateli, którzy oczekują na rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego np. w sprawach emerytalnych. To jest mój apel do wszystkich Państwa, bo niestety dochodzimy do sytuacji, w której Konstytucja RP w sposób jawnie oczywisty jest naruszana – akcentowała prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Cała sprawa związana z Trybunałem Konstytucyjnym rozpoczęła się 6 marca bieżącego roku, kiedy koalicja rządząca przeforsowała uchwałę, że od 2015 roku do 2023 roku w Polsce mamy kryzys konstytucyjny.

Od tego momentu Rządowe Centrum Legislacji przestało publikować wyroki Trybunału Konstytucyjnego, co pokazuje, że cała sytuacja jest polityczną grą.

Mamy taką sytuację, że następuje anarchizacja prawa, bo orzeczenie zgodnie z Konstytucją RP jest ostateczne i obowiązujące. Oczywiście to ogłoszenie musi nastąpić w odpowiedniej formie, ale ono w momencie ogłoszenia już obowiązuje. Natomiast, aby uzyskało walor powszechności, to następnym warunkiem jest to, że powinno nastąpić w dzienniku urzędowym bezwarunkowo. Nie ma od tego żadnej regulacji konstytucyjnej i wyjątku. Nie ma reguły wyrażonej w przepisach dotyczących Trybunału Konstytucyjnego. W związku z tym jest jakiś pewien rodzaj bezradności, bo nie ma możliwości w jakikolwiek sposób obejścia tego, a jednak w jakiś sposób jest to naruszane i jest to tak jawne, oczywiste, że jestem zdruzgotana, iż za tym stoją i wspierają to sędziowie w stanie spoczynku, byli sędziowie Trybunału Konstytucyjnego – podkreśliła Julia Przyłębska.

Całą rozmowę z Julią Przyłębską można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj