Nad Rafałem Trzaskowskim gromadzą się czarne chmury
Prokuratura wszczęła dwa śledztwa w sprawie afery w Szpitalu Południowym w Warszawie. Jedno z nich dotyczy odpowiedzialności stołecznego ratusza. W tym samym czasie rusza inicjatywa, której celem jest odwołanie Rafała Trzaskowskiego ze stanowiska prezydenta Warszawy.
W radach nadzorczych miejskich spółek medycznych w Warszawie nie zasiadają już politycy – poinformował prezydent stolicy z KO, Rafał Trzaskowski.
„Kilka dni temu zapowiadałem, że tak się stanie. Dziś dopięte zostały wszystkie formalności” – poinformował Rafał Trzaskowski na X.
Była to reakcja na aferę w Szpitalu Południowym w Warszawie, gdzie do niedawna szefem SOR-u był polityk Koalicji Obywatelskiej, Dawid Kacprzyk – polityk-lekarz w rok zarobił ponad milion sześć tysięcy złotych, a jego partyjni koledzy byli przyjmowani poza kolejką, a na dodatek w saloniku VIP. Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi w tej sprawie dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy byłego kierownika SOR-u. Drugie – stołecznego ratusza.
– W zakresie drugim mówimy o przekroczeniu uprawnień i przede wszystkim niedopełnieniu obowiązków funkcjonariuszy publicznych z warszawskiego ratusza, którzy będąc odpowiedzialni za nadzór nad tym szpitalem, nie dopełnili odpowiednich warunków w zakresie cyklicznej kontroli i weryfikacji funkcjonowania tego szpitala pomimo przychodzących do nich formalnych i nieformalnych informacji – podkreślił Piotr Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Jak donieśli dziennikarze portalu zero.pl, Rafał Trzaskowski miał być informowany przez jednego z lekarzy o tym, co dzieje się na SOR-ze w jednym z warszawskich szpitali. Lewica zapowiedziała, że jej stołeczni radni nie udzielą prezydentowi miasta absolutorium. Jednocześnie ruszają przygotowania do odwołania Rafała Trzaskowskiego.
Choć czarę goryczy przelała afera w Szpitalu Południowym, to powodów do referendum odwoławczego jest więcej – poinformował inicjator „Stołecznej Operacji Referendalnej”, Maciej Wilk.
– Obsada spółek miejskich po kluczu partyjnym, oczyszczania ścieków, zwężanie ulic, strefy czystego transportu. To są wszystko rzeczy bardziej charakterystyczne dla Warszawy, które wymagają konkretnych rozwiązań – zaakcentował Maciej Wilk.
Potrzeba przynajmniej stu pięćdziesięciu tysięcy podpisów. Zebranie ich w ciągu sześćdziesięciu dni to poważne wyzwanie logistyczne.
– Na ten moment jesteśmy na etapie rozpoznawania gotowości Warszawiaków do tego, żeby wyjść w dużej liczbie na ulicę i zbierać podpisy, tak jak tu stoimy, na rogach, na ulicach, na skwerach, od napotkanych Warszawiaków – zauważył inicjator „Stołecznej Operacji Referendalnej”.
Do tych zapowiedzi odniósł się przewodniczący klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, Zbigniew Konwiński.
– Nie ma wielkich szans. Żeby odwołać prezydenta, muszą być mega poważne powody. Moim zdaniem nie ma aż takich powodów, żeby odwołać Rafała Trzaskowskiego – mówił Zbigniew Konwiński.
Ze względu na strukturę wyborców w stolicy, odwołanie prezydenta z Koalicji Obywatelskiej jest mało możliwe – zwrócił uwagę rzecznik prasowy Konfederacji, Wojciech Machulski.
– Natomiast oczywiście trzeba te presje w Warszawie – uważam – stosować, dlatego że niestety ostatnie wybory samorządowe pokazywały, że te prawicowe, zdroworozsądkowe siły w Warszawie są spychane na margines – powiedział Wojciech Machulski.
Przewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, Mariusz Błaszczak, wskazał, iż kluczem do powodzenia referendum odwoławczego jest społeczna emocja.
– W Krakowie była emocja społeczna i w związku z tym mieszkańcy Krakowa doprowadzili do odwołania fatalnego prezydenta Krakowa, Miszalskiego. Fatalnym prezydentem Warszawy jest Trzaskowski, ale czy jest taka emocja społeczna, to trzeba zbadać – podsumował Mariusz Błaszczak.
Z sondażu przeprowadzonego przez United Surveys wynika, że trzydzieści sześć procent Polaków obarcza odpowiedzialnością za aferę w Szpitalu Południowym w Warszawie jego zarząd, a nieco ponad jedna trzecia badanych wskazuje rządzących jako winnych. Siedemnaście procent respondentów obarcza winą stołeczny ratusz.
TV Trwam News



