fot.PAP/EPA

Donald Trump chce ograniczenia migracji

Prezydent Donald Trump podpisał dwa nowe dekrety wykonawcze, podejmując kolejną próbę ograniczenia migracji i automatycznego zdobywania amerykańskiego obywatelstwa.

Prezydent Donald Trump podpisał dwa nowe rozporządzenia wykonawcze, którymi próbuje ograniczyć automatyczne przyznawanie obywatelstwa z urodzenia dla dzieci imigrantów. Biały Dom wchodzi na ścieżkę wojenną z Sądem Najwyższym USA, a sam prezydent nie gryzie się w język.

– Sąd Najwyższy wydał bardzo niefortunną decyzję w sprawie obywatelstwa z urodzenia. Była bliska, ale bardzo, bardzo niefortunna. Wprowadzamy więc zmiany, ponieważ jest to bardzo niesprawiedliwe (…). A teraz ludzie budują wokół tego biznesy; bogaci budują biznesy wokół obywatelstwa z urodzenia. To nie tak powinno działać. To hańba. Oni się wkupują – zaznaczył Donald Trump.

To bezpośrednia reakcja na czerwcowy wyrok Sądu Najwyższego. Sędziowie stosunkiem głosów 6 do 3 uznali pierwsze szerokie rozporządzenie Donalda Trumpa za niekonstytucyjne, przypominając, że 14. poprawka gwarantuje obywatelstwo każdemu urodzonemu na amerykańskiej ziemi. Nowe dekrety są węższe i uderzają w wybrane grupy – w tym w dzieci członków organizacji terrorystycznych oraz w tak zwaną turystykę porodową.

– Ludzie przyjeżdżają tu, udając turystów, mówiąc, że chcą pojechać do Disneylandu, zobaczyć jakiś zabytek czy park narodowy, ale prawdziwym powodem, dla którego tu są, jest posiadanie dziecka, uczynienie z niego automatycznie obywatela, opuszczenie kraju i urodzenie dziecka z obywatelstwem amerykańskim. To daje im dostęp do świadczeń socjalnych, poza tym zepsutym systemem, a ostatecznie do głosowania – wyjaśnił Stephen Miller, zastępca Szefa Sztabu Białego Domu.

Nowe przepisy nakazują urzędnikom natychmiastowe blokowanie wjazdu i wiz dla osób, których głównym celem podróży jest poród. Choć administracja Trumpa mówi o setkach tysięcy takich przypadków, niezależne analizy szacują skalę tego zjawiska na maksymalnie 26 tysięcy urodzeń rocznie.

TV Trwam News

drukuj