fot. PAP/Art Service

Wyroki skazujące dla Ukraińców i Białorusinów oskarżonych o udział w gangu narkotykowym

Na kary od 3 do 10 lat więzienia skazał we wtorek Sąd Okręgowy w Gliwicach oskarżonych o udział w gangu zajmującym się handlem narkotykami na dużą skalę. Tworzyli go obywatele Ukrainy i Białorusi, którzy mieli wprowadzić do obrotu co najmniej 267 kilogramów narkotyków, zarabiając na tym 15 mln złotych.

11 odpowiadającym przed sądem oskarżonym przedstawiono łącznie blisko 40 zarzutów, w tym udziału i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, posiadania i udziału w obrocie narkotykami, a także prania brudnych pieniędzy uzyskanych z nielegalnej działalności. Niektórzy z nich na ogłoszenie wyroku zostali doprowadzeni z aresztów. To młodzi ludzie.

W ustnym uzasadnieniu przewodniczący składu orzekającego, Wojciech, Walesiuk wskazał, że nie ulega wątpliwości, że oskarżeni wchodzili w skład zorganizowanej grupy przestępczej, która współkierowali Artsiom T. i Nadzeja C. Domniemany szef grupy, który już wcześniej był karany, tym razem został skazany 10 lat więzienia, a domniemana szefowa gangu na osiem i pół roku. Pozostałym oskarżonym sąd wymierzył od trzech do siedmiu i pół roku pozbawienia wolności.

Poza karami więzienia sąd nałożył na oskarżonych grzywny, zobowiązał ich do wpłat na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. Orzekł także zwrot i przepadek korzyści z przestępstwa. W przypadku szefów grupy to około 15 mln zł, które przewinęły się przez ich konta z handlu narkotykami.

Sędzia Wojciech Walesiuk zaznaczył, iż oskarżonych obciąża m.in. zawartość zabezpieczonych telefonów komórkowych i komputerów oraz analiza ich konwersacji w aplikacji Telegram, na którym oskarżeni utworzyli kanał o nazwie Yakuza. Jak wynika z ustaleń śledztwa i procesu, członkowie grupy zamawiali narkotyki w Warszawie lub okolicach stolicy. Były one przesyłane do Łodzi, a po przepakowaniu trafiały na Śląsk i do Krakowa, gdzie były dystrybuowane przez członków grupy.

Ostateczni nabywcy również zamawiali narkotyki za pośrednictwem komunikatora internetowego, płacili za nie zazwyczaj przelewem na telefon. Od członków grupy otrzymywali geolokalizacje, w których zamówiony towar został zakopany. Na rachunkach bankowych szefów grupy zanotowano kilkanaście tysięcy wpłat. Zarobione na narkotykach pieniądze członkowie grupy próbowali prać, kupując waluty, kryptowaluty lub samochody, których część sprzedali później za granicą.

Wyrok nie jest prawomocny. Prokuratura, choć w przypadku niektórych oskarżonych domagała się nieco surowszych kar, jest zadowolona z orzeczenia.

– Sąd podzielił nasze stanowisko w sprawie kwalifikacji prawnej czynów zarzuconych oskarżonym, a w sprawie kar – prawie je podzielił – powiedział prok. Marcin Lizoń z Prokuratury Rejonowej w Rybniku.

Z wyrokiem nie zgadza się obrona, która zapowiada złożenie apelacji.

– W naszej ocenie wina oskarżonego nie została w całości udowodniona – powiedział obrońca Artsioma T. mec. Bartłomiej Wojas.

Jak dodał, sąd nie uwzględnił jego wniosku w sprawie powołanie biegłych z zakresu informatyki śledczej, co ma kluczowe znaczenie w tej sprawie. Według obrony do konta, z którego korzystał jego klient, miały dostęp również inne osoby.

O skierowaniu aktu oskarżenia poinformowała w lutym br. rybnicka policja. Proces rozpoczął się kilka tygodni później. Śledczy z Rybnika rozpracowywali tę grupę od 2024 r. Jak wynikało z ich ustaleń, gang handlował na dużą skalę narkotykami m.in. w Gliwicach, Katowicach, Zabrzu, Tychach, Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu, a także Łodzi i Krakowie. W styczniu 2025 r. na podstawie dowodów zebranych przez kryminalnych rybnicka prokuratura wszczęła śledztwo.

W lutym 2025 r. policjanci przeprowadzili skoordynowane zatrzymania w trzech województwach. W akcji brało udział blisko 150 funkcjonariuszy – mundurowych z Rybnika wspierali koledzy z komend wojewódzkich w Katowicach, Łodzi i Krakowie, a także z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w Katowicach oraz kontrterroryści z Łodzi i Katowic.

W efekcie tych działań zatrzymano wówczas 11 obcokrajowców – dwóch obywateli Białorusi i dziewięciu Ukraińców w wieku od 18 do 31 lat. Podczas akcji policja zabezpieczyła ponad 10 kg narkotyków, w tym marihuanę, haszysz, kokainę, amfetaminę, mefedron i LSD o czarnorynkowej wartości przekraczającej 600 tys. zł. Na wniosek śledczych rybnicki sąd aresztował wówczas dziewięciu podejrzanych, wobec dwóch pozostałych zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze. W kolejnych miesiącach rybniccy kryminalni dokonali kolejnych zatrzymań.

Akt oskarżenia skierowany do Sądu Okręgowego w Gliwicach objął główny wątek działalności gangu, opisując przestępstwa popełnione w latach 2023-2025. Chodzi m.in. wprowadzenia do obrotu co najmniej 267 kilogramów narkotyków, z czego przestępcy uzyskali korzyść majątkową w kwocie ponad 15 mln zł. Założyciel i jednocześnie jeden z liderów gangu w chwili zatrzymania przez rybnickich kryminalnych był poszukiwany listem gończym, miał do odbycia karę więzienia za popełnione już wcześniej przestępstwa narkotykowe.

W całej sprawie policja przejęła łącznie ponad 10,5 kg narkotyków, na poczet przyszłych kar zabezpieczono mienie podejrzanych o wartości około 1,6 mln zł, w tym gotówkę w kwocie ponad 360 tys. zł i luksusowe samochody o wartości około 1 mln zł. Na rachunkach podejrzanych zablokowano ponadto gotówkę i kryptowaluty.

PAP

drukuj